Reklama

Elektrownia Bobrowice I – sto lat energii z doliny Bobru

08/01/2026 15:33

Ukryta w dolinie Bobru, tuż obok Siedlęcina, Elektrownia Bobrowice I od 1926 roku nieprzerwanie produkuje energię elektryczną. Powstała jako nowoczesna jak na swoje czasy elektrownia przyjazowa, dziś łączy historyczną architekturę z nowoczesnymi rozwiązaniami technicznymi, pozostając jednym z najbardziej charakterystycznych, choć wciąż niedocenianych, obiektów infrastruktury hydrotechnicznej regionu.

Elektrownia Bobrowice I to jeden z tych obiektów, które funkcjonują trochę „obok” głównego nurtu turystyki, choć technicznie i krajobrazowo bronią się same. Powstała w latach 1924–1925 jako element większej koncepcji wykorzystania energetycznego doliny Bobru, w czasie gdy elektryfikacja regionu była realnym projektem cywilizacyjnym, a nie hasłem z prezentacji PowerPoint. Elektrownia zaczęła pracę na sieć w styczniu 1926 roku i – co warto podkreślić – działa nieprzerwanie do dziś, co w skali niemal stu lat jest najlepszą możliwą rekomendacją.

Obiekt zlokalizowany jest w dolinie rzeki Bóbr, w pobliżu Siedlęcin, a spiętrzenie wody utworzyło Jezioro Modre, dziś jedną z bardziej charakterystycznych dominant krajobrazowych Parku Krajobrazowego Doliny Bobru. To klasyczny przykład elektrowni przyjazowej, czyli takiej, w której budynek siłowni jest zintegrowany bezpośrednio z jazem. Rozwiązanie proste, logiczne i – jak się okazuje – wyjątkowo trwałe.

Reklama

Od strony architektonicznej obiekt nie udaje niczego, czym nie jest. Kamienne okładziny z granitu na elewacjach i filarach jazu miały znaczenie nie tylko estetyczne, ale też symboliczne: przemysł miał tu współistnieć z krajobrazem, a nie go dominować. Efekt widać do dziś – elektrownia raczej „wyrasta” z doliny, niż w niej straszy.

Technicznie Bobrowice I były jak na swoje czasy instalacją nowoczesną. Trzy turbozespoły z turbinami Francisa, zaprojektowane i wykonane w zakładach Voitha, pracowały przy piętrzeniu 14,5 metra. Otwarte betonowe komory turbinowe, będące jednocześnie ścianą odwodną hali maszyn, to rozwiązanie typowe dla niemieckiej szkoły hydroenergetycznej lat 20. XX wieku – funkcjonalne, oszczędne i odporne na eksperymenty „modernizacyjne” z epoki późniejszej.

Reklama

Kluczowym momentem w najnowszej historii obiektu była modernizacja przeprowadzona w latach 2013–2015. Dwa pierwsze turbozespoły Francisa zastąpiono pionowymi turbinami Kaplana z dopływem osiowym, wyposażonymi w hydrauliczną regulację łopat, przekładnie zębate i nowoczesne generatory synchroniczne. Trzeci zespół zachowano, ale gruntownie unowocześniono – od przezwojenia generatora po montaż hydraulicznie sterowanego hamulca bębnowego. Każdy z turbozespołów otrzymał niezależny układ sterowania, co znacząco poprawiło elastyczność pracy elektrowni.

Reklama

Dziś Elektrownia Bobrowice I jest przykładem tego, że infrastruktura techniczna nie musi być ani jednorazowa, ani konfliktowa wobec przyrody. To obiekt, który przez dekady po prostu robi swoje: produkuje energię, porządkuje przepływ rzeki i tworzy krajobraz, który – paradoksalnie – bez niej byłby uboższy. I to chyba najlepsza puenta dla tej historii.

foto: Paweł Pawlak

Elektrownia Bobrowice I –  sto lat energii z doliny Bobru

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo




Reklama
Najnowsze wiadomości