Reklama

Dolny Śląsk stawia na zimę. Koleje Dolnośląskie dowożą narciarzy prosto na stoki

31/01/2026 21:47

Gdy w kilku województwach jednocześnie zaczynają się ferie zimowe, Dolny Śląsk tradycyjnie staje się jednym z głównych kierunków wyjazdów. Region od lat buduje swoją pozycję miejsca, gdzie zimowy wypoczynek można połączyć z wygodnym transportem kolejowym. Coraz większą rolę odgrywają w tym Koleje Dolnośląskie, które dowożą turystów praktycznie pod same wyciągi – bez korków, bez stresu i bez dodatkowych opłat za przewóz sprzętu narciarskiego.

Model, który Dolny Śląsk rozwija od kilku lat, jest prosty, ale skuteczny: turysta ma wsiąść do pociągu w dużym mieście regionu i wysiąść jak najbliżej śniegu. Koleje Dolnośląskie coraz mocniej wpisują się w ten system, systematycznie rozwijając siatkę połączeń w kierunku górskich kurortów i miejscowości turystycznych. W praktyce oznacza to, że dojazd do Karpacza, Szklarskiej Poręby, Świeradowa-Zdroju czy rejonu Zieleńca przestaje być logistycznym wyzwaniem, a staje się naturalnym elementem wyjazdu.

Ogromnym atutem Kolei Dolnośląskich pozostaje podejście do turysty zimowego jako realnego klienta, a nie dodatku do systemu transportowego. Darmowy przewóz nart – dziś może wydawać się oczywistością, ale w praktyce w wielu regionach Europy nadal jest usługą płatną. Tutaj obowiązuje prosta zasada: sprzęt ma być bezpiecznie odłożony na górnych półkach i nie utrudniać przejścia pasażerom. Zero dopłat, zero komplikacji.

Reklama

Koleje Dolnośląskie budują także przewagę poprzez stabilność oferty. W zimie, gdy warunki drogowe potrafią zmieniać się z godziny na godzinę, pociąg zaczyna być po prostu najbardziej przewidywalnym środkiem transportu. Dla rodzin z dziećmi, grup znajomych czy turystów przyjeżdżających z większych miast oznacza to możliwość zaplanowania dnia co do godziny – bez ryzyka utknięcia w korku pod wyciągiem.

Symbolicznym przykładem tej filozofii jest Polana Jakuszycka i przystanek przy Dolnośląskim Centrum Sportu. To rozwiązanie w standardzie alpejskim: wysiadasz z pociągu, zapinasz narty i jesteś na trasie. Bez transferów, bez dojazdów, bez noszenia sprzętu kilometrami. W realiach polskich to wciąż coś wyjątkowego, a jednocześnie bardzo skutecznie promującego region.

Reklama

Duże znaczenie ma również aspekt transgraniczny. Dzięki połączeniom kolejowym turyści mogą bez problemu pojechać do czeskiego Harrachova. W praktyce oznacza to dostęp do dodatkowych stoków, infrastruktury i lokalnej gastronomii bez konieczności organizowania transportu samochodowego po drugiej stronie granicy.

Z perspektywy regionu Koleje Dolnośląskie przestają być wyłącznie przewoźnikiem. Stają się realnym narzędziem rozwoju turystyki. Każdy pociąg dowożący narciarzy to konkretne pieniądze zostawione w lokalnej gospodarce – w hotelach, restauracjach, wypożyczalniach sprzętu i na stokach.

Reklama

Dolny Śląsk pokazuje dziś bardzo praktyczne podejście do turystyki zimowej. Nie chodzi tylko o to, żeby mieć dobre stoki. Trzeba jeszcze sprawić, żeby ludzie mogli na nie łatwo dotrzeć. I właśnie w tym miejscu Koleje Dolnośląskie robią różnicę.

Dolny Śląsk stawia na zimę. Koleje Dolnośląskie dowożą narciarzy prosto na stoki

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 11/02/2026 22:07
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo




Reklama