Reklama

Tragiczny wypadek narciarki w Harrachovie. Rodzina szuka świadków zdarzenia.

28/02/2026 10:31

Do jednej z najtragiczniejszych sytuacji tego sezonu zimowego w Karkonoszach doszło w piątek 20 lutego 2026 roku na stoku w Ski areálu Harrachov. W wyniku zderzenia dwóch narciarzy śmierć poniosła kobieta w wieku seniorskim, określana przez rodzinę jako doświadczona i bardzo dobra narciarka. Sprawę bada policja, a bliscy zmarłej – wobec braku świadków – wystosowali publiczny apel o pomoc.

Do wypadku doszło około godziny 12:15 w środkowej części czerwonej trasy nr II, mniej więcej 50 metrów nad dolną stacją mniejszego wyciągu. Według ustaleń policji zderzyli się mężczyzna i kobieta. Na miejsce natychmiast skierowano zespoły ratownictwa medycznego, ratowników Horskiej Služby oraz śmigłowiec lotniczego pogotowia ratunkowego. Akcja ratunkowa trwała kilkadziesiąt minut – prowadzono intensywną reanimację – jednak mimo wysiłków lekarzy kobiety nie udało się uratować. Drugi uczestnik zderzenia nie odniósł obrażeń.

Miejsce zdarzenia znajduje się na odcinku znanym jako „Hank” – to bardziej stroma część trasy, ale jednocześnie szeroka i dobrze widoczna. Burmistrz Harrachova Tomáš Vašíček podkreślał, że właśnie ta trasa uchodzi za jedną z najszerszych w ośrodku i zwykle nie sprawia problemów z widocznością. Tego dnia panowały bardzo dobre warunki narciarskie: słoneczna pogoda, dobra widoczność, dobrze przygotowany śnieg i – według relacji świadków obecnych w innych częściach ośrodka – brak nadmiernego tłoku. Tym bardziej tragiczne zdarzenie budzi pytania o jego przebieg.

Reklama

Śledztwo prowadzą kryminalni z Semily wspólnie z policjantami z Harrachova. Sprawa została zakwalifikowana jako podejrzenie nieumyślnego spowodowania śmierci. Zarządzono sądową sekcję zwłok, która – jak przekazała policja – przyniosła nowe informacje, jednak na obecnym etapie nie są one ujawniane. Funkcjonariusze podkreślają, że kluczowe znaczenie mogą mieć relacje osób, które widziały sam moment zderzenia lub znajdowały się w pobliżu.

Istotnym elementem sprawy jest fakt, że mężczyzna uczestniczący w kolizji poruszał się na mononarcie – jednej szerokiej narcie z wiązaniami dla obu nóg ustawionych w kierunku jazdy. Nie był to sprzęt używany przez osobę z niepełnosprawnością. Według rodziny zmarłej mężczyzna nie oddalił się z miejsca zdarzenia i współpracuje z policją, jednak brak bezpośrednich świadków znacząco utrudnia odtworzenie dokładnego przebiegu wypadku.

Reklama

Dlatego bliscy kobiety postanowili zwrócić się bezpośrednio do ludzi. Jedna z córek, Terezie, opublikowała w mediach społecznościowych poruszający apel. „Nie chce nam się wierzyć, że w tak piękny dzień, na pełnym stoku, nikt nic nie widział” – napisała, prosząc o kontakt wszystkich, którzy mogli znajdować się w pobliżu. Rodzina pyta: czy ktoś stał w kolejce do wyciągu? Czy przejeżdżał obok? Czy był na kolejce linowej i widział sytuację z góry? Czy ktoś posiada nagranie wideo lub zdjęcia wykonane w tym czasie?

Policja potwierdza, że przyjmie nie tylko relacje świadków, ale również fotografie i filmy z telefonów lub kamer sportowych. Nawet materiał, który na pierwszy rzut oka wydaje się nieistotny, może pomóc w ustaleniu prędkości, toru jazdy lub zachowania uczestników tuż przed zderzeniem. Funkcjonariusze podkreślają, że na stoku w tym czasie znajdowało się wiele osób, dlatego liczą, że ktoś jednak zarejestrował zdarzenie lub jego bezpośrednie następstwa.

Reklama

Świadkowie proszeni są o kontakt z policją pod numerem alarmowym 158. Rodzina dopuszcza również kontakt przez media społecznościowe z córką zmarłej. Każda informacja może okazać się ważna – nawet jeśli ktoś nie widział samego momentu zderzenia, ale zauważył narciarza na mononarcie w okolicy miejsca wypadku przed lub po zdarzeniu.

Tragedia w Harrachovie jest pierwszym śmiertelnym wypadkiem na stokach w tym sezonie zimowym, choć – jak przyznaje naczelnik czeskiej Horskiej Służby Ratunkowej René Mašín – liczba kolizji i poważnych urazów wyraźnie wzrosła. Najczęściej dochodzi do zderzeń między narciarzami lub uderzeń w stałe przeszkody, które kończą się kontuzjami nóg, kolan i rąk. Do tej pory jednak nie miały one skutków śmiertelnych.

Reklama

Dla rodziny zmarłej to jednak nie statystyka, lecz osobista tragedia. Ich apel jest prosty: jeśli ktoś był wtedy na stoku i cokolwiek widział – niech się odezwie. W takich sprawach czas ma znaczenie, a pamięć świadków szybko się zaciera. Jedno zdjęcie, kilka sekund nagrania czy krótka relacja mogą pomóc odpowiedzieć na pytanie, jak doszło do dramatu, który w słoneczny dzień na szerokiej trasie zakończył się śmiercią doświadczonej narciarki.

JAKIEKOLWIEK ZDJĘCIA/NAGRANIA WIDEO Z HARRACHOVA W PIĄTEK 20.2. W GODZ. 9–12 PROSIMY PRZESYŁAĆ NA: [email protected] Pomocne będą również informacje dotyczące sposobu jazdy mononarciarza – każda osoba, która widziała go w piątek przed południem.

Reklama

Tragiczny wypadek narciarki w Harrachovie. Rodzina szuka świadków zdarzenia.

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 28/02/2026 10:42
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo




Reklama
Najnowsze wiadomości