Na południowym zboczu Breiteberg, niewysokiego, ale geologicznie wyrazistego wzniesienia w Górnych Łużycach, znajduje się miejsce, które na pierwszy rzut oka łatwo przeoczyć. Querxloch nie jest jaskinią w klasycznym rozumieniu. To szczelina w fonolitowej skale – surowa, wąska, bez efektownych komór i nacieków. A jednak to właśnie ona od lat przyciąga uwagę turystów i regionalistów.
Breiteberg, położony w pobliżu Hainewalde i Bertsdorf-Hörnitz, zbudowany jest z fonolitu – skały wulkanicznej, która pęka , tworząc naturalne szczeliny i rozpadliny. Nie tworzy efektownych form. Rozchodzi się blokami. Zostawia takie właśnie szczeliny – surowe, wąskie, bez żadnych śladów eksploracji.. Querxenloch jest jedną z nich. Nie prowadzi w głąb góry, nie kryje systemu korytarzy. To tylko pęknięcie. I właśnie to „tylko” jest tu najważniejsze.
W lokalnej tradycji funkcjonują Querxe – istoty, które trudno jednoznacznie sklasyfikować. Najbliżej im do krasnoludków, ale bez bajkowej słodyczy. Były kapryśne, złośliwe, czasem pomocne, częściej jednak po prostu obecne gdzieś obok. Breiteberg bywał nazywany ich górą, a Querxenloch traktowano jako jedno z miejsc, gdzie granica między światem ludzi a „tym drugim” jest najcieńsza.
Kilkaset metrów dalej znajduje się Querxenborn – źródło, które dopełnia tej opowieści. W folklorze takie miejsca rzadko występują osobno. Szczelina i woda, skała i źródło – zestaw niemal podręcznikowy dla dawnych wierzeń.
Dojście nie jest ani trudne, ani szczególnie wymagające. Najczęściej wybierana trasa prowadzi od strony Bertsdorf lub Hainewalde. Szlaki są oznakowane, a samo podejście na Breiteberg zajmuje mniej niż godzinę spokojnego marszu. Do Querxenloch trzeba jednak na chwilę zejść z głównego szlaku i zaufać lokalnym oznaczeniom – to nie jest miejsce, które „wyskakuje” samo przed oczy.
Querxenloch - Dziura krasnoludków pod wzgórzem Breiteberg
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze