Jest na mapie Gór Łużyckich miejsce, które nie potrzebuje długich opisów ani podkręconych superlatywów, bo jego sens widać dopiero wtedy, gdy stanie się na skale i spojrzy w dół. Popova skála nie próbuje nikogo uwodzić obietnicami – po prostu stoi tam od wieków i oferuje dokładnie to, co ma: wysokość, przestrzeń i perspektywę, której nie da się zastąpić żadnym opisem.
Formacja znajduje się w północnych Czechach, w paśmie Gór Łużyckich (Lužické hory), w kraju libereckim, niedaleko Hrádka nad Nisou. To pogranicze w najczystszej postaci: kilka kilometrów do Niemiec, niewiele dalej do Polski, a krajobraz kompletnie nie przejmuje się liniami na mapach. Sama Popova skála wznosi się ponad miejscowością Dolní Sedlo i z daleka wygląda jak naturalna baszta wyciągnięta prosto z piaskowca.
Wysokość – około 565 metrów nad poziomem morza – nie robi na papierze wielkiego wrażenia. W terenie wszystko się jednak zgadza. Skała wyrasta stromo ponad okoliczne lasy i doliny, a jej sylwetka jest na tyle wyraźna, że trudno ją pomylić z czymkolwiek innym. To nie jest łagodne wzniesienie, tylko konkretny, skalny punkt odniesienia.
Punkt widokowy na szczycie zachował charakter sprzed ponad stu lat. Udostępniono go na początku XX wieku, gdy lokalne towarzystwa górskie zaczęły porządkować i otwierać takie miejsca dla turystów. Do dziś prowadzą tu wykute w skale schody, miejscami zabezpieczone metalowymi poręczami. Zero drewna, zero udawania „naturalności” – jest skała, metal i surowa funkcjonalność. Wchodząc na górę, ma się poczucie, że to człowiek dostosował się do miejsca, a nie odwrotnie.
Na szczycie nie ma platformy w klasycznym sensie. Jest nieregularna, skalna powierzchnia, z której otwiera się panorama niemal dookólna. Przy dobrej widoczności można objąć wzrokiem dużą część Gór Łużyckich, Kotlinę Żytawską, zabudowę Hrádka nad Nisou, a dalej – Góry Izerskie i Karkonosze majaczące na horyzoncie. W drugą stronę krajobraz płynnie przechodzi w Saksonię. Granice administracyjne przestają istnieć, zostaje czysta geografia.
Popova Skała miała tego dnia w sobie coś, co sprzyja zatrzymaniu. Mgła, granit i metalowe schody prowadzące w górę, w stronę przestrzeni, której nie widać od razu. Tego dnia byliśmy tam razem z naszą suczką – wierną towarzyszką wszystkich górskich wypraw, obecną przy portalu karkonoszego od samego początku. Szła jak zawsze: pewnie, z ciekawością, z tą charakterystyczną radością, którą miała tylko ona. Nic nie zapowiadało, że to będzie ostatnia wspólna wyprawa.
Z dzisiejszej perspektywy ten obraz wraca inaczej. Wtedy była to po prostu kolejna wycieczka w góry, jeden z wielu spacerów, które przez lata przemierzyliśmy razem – po Karkonoszach, Górach Izerskich, Łużyckich, Kaczawskich, Stołowych.... po polskiej, czeskiej i niemieckiej stronie. Dziś wiemy, że była to jej ostatnia wędrówka. Choroba wróciła kilkanaście dni później. Nagle i podstępnie. W krótkim czasie odebrała jej siły, sprawiła, że kilka kroków stało się ogromnym wysiłkiem.
Dlatego Popova Skała pozostanie miejscem szczególnym. Nie tylko pięknym punktem widokowym, ale też miejscem pożegnania, choć wtedy nikt nie wiedział, że to pożegnanie. Ostatni raz szła przed nami, prowadząc nas leśną ścieżką, zatrzymując się, rozglądając, będąc dokładnie tam, gdzie zawsze była – u naszego boku.
To nie jest smutna historia o górze. To wspomnienie wiernej towarzyszki, która przez lata była częścią naszej drogi. I która właśnie tam, na Popovej Skale, zapisała ostatni rozdział swoich wędrówek..
Jak dojechać?
Z Polski jedziemy w kierunku Zittau (Żytawa), a następnie kierujemy się na Hrádek nad Nisou. To klasyczna trasa transgraniczna, dobrze oznakowana i bez niespodzianek. W Hrádku nad Nisou odbijasz lokalną drogą w stronę Dolní Sedlo – to kilka kilometrów spokojnej jazdy przez pagórkowaty teren Gór Łużyckich. Dolní Sedlo jest wyraźnie oznaczone, trudno je przegapić. Jeśli ktoś jedzie od strony Czech, sprawa jest jeszcze prostsza: Liberec – Chrastava – Hrádek nad Nisou – Dolní Sedlo. Drogi są dobrej jakości, a ruch – poza weekendami – umiarkowany.
Najczęściej wybieranym punktem startowym jest miejscowość Dolní Sedlo, położona kilka kilometrów od Hrádka nad Nisou. Dojeżdżając samochodem, można zaparkować w górnej części wsi obok placu zabaw w rejonie początku szlaków. Stamtąd prowadzi oznakowany zielony szlak pieszy w kierunku Popovej skály. Podejście nie jest długie, ale miejscami dość strome; trzeba liczyć się z kamienistą nawierzchnią i krótkimi, bardziej stromymi odcinkami tuż pod samą skałą.
Popova skála. Kamienna baszta nad pograniczem trzech krajów
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze