Reklama

Zamek w Pardubicach. Renesans ukryty za murami twierdzy.

23/02/2026 10:37

W samym sercu Pardubic stoi zamek, który nie daje się łatwo zaszufladkować. Z zewnątrz przypomina późnogotycką fortecę, wewnątrz odsłania jedne z najcenniejszych renesansowych wnętrz w Czechach. To właśnie tutaj, na styku epok, ród Pernštejnów stworzył rezydencję będącą symbolem ambicji i politycznej siły – miejsce, w którym średniowieczna potrzeba obrony spotkała się z nową, humanistyczną wizją sztuki i władzy.

Zamek w Pardubicach należy do tych obiektów, które najlepiej pokazują moment przejścia od średniowiecznej twierdzy do nowożytnej rezydencji renesansowej. Położony w samym centrum miasta, przez wieki był nie tylko symbolem władzy, ale także świadectwem zmieniających się ambicji politycznych i artystycznych czeskiej szlachty. Dziś uchodzi za jeden z najciekawszych przykładów renesansowej architektury rezydencjonalnej w Czechach, a zarazem za rzadki przypadek harmonijnego połączenia funkcji obronnych z reprezentacyjnymi.

Reklama

Początki zamku sięgają XIII wieku, kiedy nad wodami Łaby funkcjonował obronny gród. Przez kolejne stulecia rozbudowywany, zmieniał właścicieli i znaczenie, jednak prawdziwa metamorfoza przyszła dopiero pod koniec XV wieku. To wtedy dobra pardubickie przejął ród Pernštejnów — jedna z najpotężniejszych rodzin szlacheckich w Czechach. Vilém II z Pernštejna nie chciał jedynie utrzymać starej warowni. Chciał stworzyć siedzibę, która będzie mówić o sile rodu równie wyraźnie jak jego polityczne wpływy.

Reklama

Przebudowa nie miała jednego autora, przynajmniej nie takiego, którego nazwisko przetrwało w źródłach. To raczej praca zespołów budowlanych i artystycznych, sprowadzanych z różnych części Europy. W architekturze widać wpływy południowoniemieckie i włoskie, ale całość została osadzona w lokalnej tradycji. Efekt jest wyjątkowy — zamek w Pardubicach to nie klasyczny pałac renesansowy, lecz obiekt przejściowy: z zewnątrz wciąż twierdza z bastionami i fosą, wewnątrz zaś rezydencja otwierająca się na sztukę i komfort.

Reklama

Największe wrażenie robią wnętrza zamkowe, które stanowią jedno z najcenniejszych świadectw wczesnego renesansu na ziemiach czeskich. Szczególnie wyróżniają się sale rycerskie oraz Sala Wojciecha. Zachowały się tam malowane stropy kasetonowe, uznawane za jedne z pierwszych przejawów czeskiej sztuki renesansowej. Wrażenie robią także rozbudowane malowidła naścienne, kamieniarskie zdobienia ościeży okiennych oraz sklepienia gwiaździste i krzyżowe, będące jeszcze echem późnego gotyku.

Reklama

Autorstwo dekoracji nie jest do końca jednoznaczne, bo w źródłach nie zachowały się nazwiska wszystkich twórców. Historycy sztuki wskazują jednak, że przy wystroju pracowały warsztaty związane z południowoniemieckim i włoskim kręgiem renesansowym, sprowadzone przez Pernštejnów. Wśród badaczy pojawia się nazwisko Mikuláša Aleša z Pragi jako jednego z mistrzów działających przy dekoracjach, ale większość malowideł przypisuje się anonimowym zespołom artystów pracujących dla rodu – typowej praktyce epoki, gdzie liczył się patron i warsztat, a nie indywidualna „gwiazda”. Ważniejsze od podpisu było przesłanie: pokazanie potęgi i kulturowych ambicji właścicieli.

Reklama

Co ciekawe — część tych dekoracji przez stulecia była ukryta.  Po przejściu dóbr pod władzę królewską obiekt stopniowo tracił reprezentacyjny charakter. W XVIII wieku wnętrza adaptowano na cele użytkowe (m.in. browar i manufaktury), malowidła zasłonięto tynkiem, a stropy obniżono. Dopiero w XX wieku odkryto je ponownie i rozpoczęto restaurację.

Dziś w zamku działa muzeum, ale nie jest to martwa przestrzeń ekspozycyjna. Spacerując po dziedzińcach i salach, ma się poczucie kontaktu z żywą historią — nie taką, która została wygładzona dla turysty, lecz złożoną, pełną zmian i kompromisów. Zamek w Pardubicach pokazuje, jak w Europie Środkowej rodził się renesans: nie jako nagła rewolucja, ale powolny proces, w którym stare i nowe przez długi czas współistniały obok siebie.

Reklama

I może właśnie dlatego robi największe wrażenie. Nie jest idealny ani jednorodny. Jest zapisem kilku stuleci ambicji, upadków i ponownych odkryć — miejscem, które opowiada historię nie tylko rodu Pernštejnów, ale całej epoki, w której średniowieczny świat powoli ustępował miejsca nowoczesności.

Pardubice potrafią zaskoczyć właśnie takimi detalami. Na pierwszy rzut oka spokojne miasto, a w jego centrum zamek, który opowiada historię narodzin renesansu w Czechach – bez patosu, ale z ogromną klasą.

Reklama

Zamek w Pardubicach. Renesans ukryty za murami twierdzy.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo




Reklama