Hugo Uberschaer był emerytowanym pruskim policjantem i pułkownikiem z czasów I wojny światowej. W kwietniu lub w maju 1945 roku nie chcąc uciekać przed Rosjanami, zastrzelił się nad własnoręcznie wykonaną dla siebie płytą nagrobną. Miał wówczas 75 lat. Na płycie do dziś brakuje daty śmierci. Dziś gdyby nie stare fotografie pewnie nikt by nie uwierzył, że ta niewielka wioska była niegdyś tętniącym życiem miastem.