Reklama

Dzikie noclegi w lesie pod Borowicami

Co prawda Lasy Państwowe przygotowały program - Zanocuj w lesie - jednak nie oznacza to, że można sobie na nocleg wybrać dowolne miejsce. Tymczasem coraz częściej spotkać osoby, które nocują w lesie na dziko w miejscach do tego nie przeznaczonych.

Biwakowanie w lesie wraz z rozpoczynającym się sezonem wiosenno-letnim chodzi po głowie niejednemu amatorowi outdoorowych przygód. Perspektywa nocy spędzonej w dziczy i rozpalenia ogniska wśród natury wydaje się zatem idealną dla oderwania się od codzienności, pracy i nauki. Pasjonaci survivalu, bushcraftu czy aktywnej turystyki pieszej, rowerowej lub kajakowej snują plany majówkowych lub wakacyjnych wypraw. Tymczasem, dokonując wyboru miejsc do biwakowania trzeba zwracać uwagę czy teren nie jest wydzielony i poddany restrykcjom określonych przepisów po to, by zamierzony odpoczynek nie doprowadził do niepotrzebnego stresu i przykrych konsekwencji prawnych.

Kilka fotek otrzymaliśmy od naszego czytelnika. Darujemy sobie ich bardziej szczegółowy opis i interpretację. Pozostawimy to Państwu. Dodamy tylko, że rzecz miała miejsce w okolicy cmentarza jeńców wojennych w Borowicach. To obszar pozostające pod zarządem Nadleśnictwa Śnieżka, które do programu "Zanocuj w Lesie" wyznaczyło last w rejonie Strużnicy i Janowic Wielkich ale nie w Borowicach.

Reklama

Co gorsza osoby, których dotyczy wskazana sytuacja wjechały do lasy samochodami co również jest zabronione. Trzy tygodnie temu stał tam Kamper ze Śląska a wczoraj na brytyjskich numerach rejestracyjnych. Zdjęcia zostały wykonane na polanie przy paśniku za Cmentarzem Jeńców w Borowicach. 

Artykuł 30. Ustawy o Lasach  jasno mówi, że w lasach zabrania się biwakowania poza miejscami wyznaczonymi przez właściciela lasu lub nadleśniczego.

Podsumowując, biwakowanie w lesie na dziko poza miejscami wyznaczonymi przez nadleśnictwo lub właściciela lasu, niesie ze sobą ryzyko przykrych konsekwencji nie tylko finansowych. Zamiast narażać się na zbędny stres, sprawy sądowe i grzywnę, warto trzymać się pól biwakowych lub postarać się o pozwolenie. Oczywiście znajdą się osoby uprawiające biwakową leśną "partyzantkę". Są wśród nich wytrawni bushcrafterzy, którzy potrafią pozostać w lesie niezauważeni i nie zostawią po sobie śladu, licząc się jednak z konsekwencjami prawnymi swych działań. Są także osoby, które lasu nie szanują, niszczą go, chcą go sobie podporządkować i wyrabiają złą opinię w oczach leśników i właścicieli gruntów leśnych.

Reklama

Dzikie noclegi w lesie pod Borowicami

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo




Reklama
Najnowsze wiadomości