Rodzina Kamyczków Wędrowniczków Karkonosze GO rośnie w szybkim tempie, które jeszcze chwilę temu wydawało się nierealne. Każdy kolejny kamyk to nie tylko nowy wzór czy pomysł Moniki, ale przede wszystkim zapowiedź przygody. Bo ich przeznaczenie jest jedno – ruszyć w świat i już nigdy nie być „tylko kamieniem z półki”.
Nasze kamyczki trafiają dziś w naprawdę różne miejsca – nie tylko w Karkonoszach i w całej Polsce, ale też poza jej granicami. Widziane były Czechach, Niemczech, Chorwacji, a nawet w Hiszpanii. I to jest najlepszy dowód, że ta zabawa zaczęła żyć własnym życiem.
Przypominamy zasady – proste jak konstrukcja kamienia:
✔ znajdziesz – zrób zdjęcie i wrzuć na grupę
✔ możesz zabrać – ale tylko po to, żeby puścić dalej
✔ nie zatrzymuj – bo kamyk żyje tylko wtedy, gdy wędruje
A najlepszym przykładem, jak to działa, jest historia kamyczka nr 58.
Zostawiony przez nas w ruinach zamku w Smolcu – wydawało się, że to będzie jego spokojny, lokalny epizod. Tymczasem kamyk postanowił zagrać w wyższej lidze. Nagle pojawia się… na szczycie Wielkiej Raczy w Beskidzie Żywieckim. Kilkaset kilometrów dalej, zupełnie inny świat, inne góry, inne widoki. I to jeszcze nie koniec – bo z tej górskiej wyprawy rusza dalej i melduje się w Bulowicach w powiecie oświęcimskim.
Trzy miejsca, trzy różne historie, jeden kamyk. I dokładnie o to chodzi w tej zabawie – nigdy nie wiesz, gdzie skończy się jego kolejny etap.
Patrząc na to, co już się dzieje, można powiedzieć jedno: to dopiero początek. Kolejne kamyczki już czekają na start. A świat – jak widać – stoi przed nimi otworem. Każdy z nich to inna opowieść – baloniki, owce, góry, zachody słońca, tęcze, marzycielki i podróżnicze inspiracje. Już za chwilę te małe kamienne podróżniki wyruszą w świat, a my z wypiekami na twarzy będziemy śledzić ich losy.
Dołącz do grupy i obserwuj ich przygody. Dołącz do zabawy. - Kamyczki Wędrowniczki
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze