Koleje Dolnośląskie podsumowały 2025 rok z rekordowym wynikiem 25 625 340 przewiezionych pasażerów. To o 3 096 104 osoby więcej niż w 2024 roku, co potwierdza rosnącą popularność kolei w codziennych dojazdach i ruchu turystycznym na Dolnym Śląsku.
Koleje Dolnośląskie mają za sobą rekordowy rok. W 2025 roku pociągi regionalnego przewoźnika przewiozły łącznie 25 625 340 pasażerów. To wynik, który nie tylko robi wrażenie w skali województwa, ale też jasno pokazuje, że kolej na Dolnym Śląsku przestała być „alternatywą”, a stała się realnym środkiem codziennego transportu dla setek tysięcy ludzi.
Co ważne, rekord nie jest tylko hasłem marketingowym. Liczby mówią same za siebie: w porównaniu z 2024 rokiem przybyło 3 096 104 pasażerów. Innymi słowy – Koleje Dolnośląskie w rok „dobiły” do wyniku, który dla wielu mniejszych przewoźników byłby całorocznym marzeniem. To wzrost, którego nie da się wytłumaczyć jedną kampanią promocyjną czy sezonowym skokiem frekwencji. To efekt trendu: mieszkańcy regionu coraz częściej wybierają pociąg, bo jest szybciej, pewniej i zwyczajnie wygodniej niż stanie w korkach.
Wzrost liczby podróżnych to także sygnał, że inwestycje w kolej zaczynają przynosić konkretne efekty. Na Dolnym Śląsku od kilku lat widać wyraźnie, że transport szynowy jest traktowany jako priorytet – zarówno w codziennych dojazdach do pracy i szkoły, jak i w ruchu turystycznym. Kolej stała się kręgosłupem komunikacji w regionie, szczególnie tam, gdzie drogi są przeciążone, a czas przejazdu samochodem bywa loterią.
Na rekordowy wynik wpływa też to, że pasażerowie oczekują dziś czegoś więcej niż „pociąg ma jechać”. Liczy się częstotliwość kursów, sensowne przesiadki, czytelna informacja, komfort i przewidywalność. Jeśli oferta jest stabilna, ludzie zaczynają planować życie pod kolej – i to jest największy komplement dla przewoźnika. Bo wtedy pociąg przestaje być wyborem awaryjnym, a staje się pierwszym wyborem.
Rekordowy 2025 rok to również mocny argument w dyskusjach o przyszłości regionalnych połączeń. Skoro zainteresowanie rośnie, to rosną też oczekiwania: więcej kursów, lepsze skomunikowania, rozwój siatki połączeń oraz dalsze inwestycje w tabor i infrastrukturę. Dolny Śląsk od dawna pokazuje, że kolej może działać dobrze – teraz pozostaje dopilnować, by ten sukces nie był jednorazowym „pikem”, tylko stałym standardem.
25,6 miliona pasażerów w jeden rok to wynik, którego nie da się zignorować. To dowód, że mieszkańcy zagłosowali nogami – a raczej skasowanymi biletami – i coraz częściej wybierają pociąg. A to jest najlepsza wiadomość dla regionu: mniej aut na drogach, lepsza dostępność transportu i realna alternatywa dla codziennej komunikacyjnej mordęgi.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze