Reklama

Między schodami a horyzontem. Zimowa wizyta na kalwarii w Ostrém

26/01/2026 12:43

Kamienne schody wcinają się w zbocze, a na górze czekają dwie barokowe kaplice i widok, który nie potrzebuje żadnych ozdobników. Kalwaria w Ostré to jedno z tych miejsc, gdzie architektura i krajobraz robią z człowiekiem porządek – spokojnie, bez patosu, ale skutecznie.

Są takie miejsca, w których wszystko jest ustawione tak, jak powinno. Droga prowadzi dokładnie tam, gdzie ma prowadzić, rytm kroków sam się wyrównuje, a człowiek zaczyna mówić ciszej, choć nikt go o to nie prosi. Kalwaria w Ostré, na wzgórzu Kostelíčky niedaleko Úštěka, działa właśnie w ten sposób. Nie jest to przestrzeń do „zaliczenia”, tylko do przejścia – od pierwszego stopnia aż po taras na szczycie.

Najbardziej charakterystyczny element to podejście: szerokie, kamienne schody, które prowadzą w górę prostą osią. W teorii to tylko infrastruktura, w praktyce – fragment scenariusza. Zimą schody potrafią być śliskie, mokre, miejscami podlodzone, więc idzie się uważniej i wolniej. I dobrze. To miejsce nie jest stworzone do pośpiechu. Wchodząc, ma się czas, żeby zauważyć detale: stary mur oporowy, ślady wilgoci na tynku, ciemne naloty na kamieniu, trawę przebijającą spod śniegu.

Reklama

Na górze wita człowieka barokowa symetria: dwie kaplice z charakterystycznymi, cebulastymi hełmami, ustawione jak strażnicy wejścia na najwyższy poziom. W tej kompozycji nie ma przypadkowości. Barok lubił porządek i lubił prowadzić wzrok, a tutaj robi to bezbłędnie – schody, kaplice, przestrzeń między nimi i dalszy kierunek patrzenia w dół, na otwarty krajobraz.

Wrażenie wzmacniają figury przy schodach. Nie są „ładne” w sensie pocztówkowym. Są ciężkie, ciemne, poważne. W pochmurny dzień wyglądają niemal jak wycięte z cienia. To nie dekoracja do zdjęć, tylko znak, że to miejsce ma swoją intencję: zatrzymać człowieka choćby na moment i przypomnieć, że nie wszystko musi być lekkie, szybkie i wygodne.

Reklama

Kiedy już staje się na tarasie, najważniejsze dzieje się bez słów. W dole rozciąga się pofalowany krajobraz północnych Czech – pola, pasy drzew, drogi, dalekie linie horyzontu. Zimą i przy mgle perspektywa się spłaszcza, świat robi się bardziej graficzny: mniej szczegółów, więcej plam i tonów. I nagle to, co przed chwilą było wysiłkiem wejścia, zamienia się w spokój. Nie sentymentalny, nie „instagramowy”, tylko prawdziwy – taki, który zostaje jeszcze chwilę po zejściu.

Reklama

Kalwaria w Ostré jest przykładem barokowej religijności wpisanej w krajobraz, ale nawet jeśli ktoś nie przyjeżdża tu z powodów duchowych, trudno wyjść obojętnie. To miejsce działa przez prostotę konstrukcji i moc terenu. Wchodzisz, patrzysz, milkniesz. I dopiero wtedy rozumiesz, że w tym układzie nie chodzi o wielkie słowa, tylko o doświadczenie drogi.

Kalwaria została wzniesiona w latach 1703–1707 (część źródeł podaje również budowę rozpoczętą w 1704 r.) i jest przypisywana architektowi Ottaviano Broggiowi z Litomierzyc. Kompleks składa się z kilku kaplic ulokowanych na wzgórzu oraz kamiennych schodów prowadzących do głównych budowli: kaplicy Grobu Świętego, kaplicy Podwyższenia Krzyża i kaplicy Znalezienia Krzyża Świętego.

Reklama

Jak dotrzeć?

Obiekt znajduje się na wzniesieniu o wysokości około 398 metrów nad poziomem morza, dzięki czemu z terenu kalwarii roztacza się szeroki widok na okolicę, w tym na miasto Úštěk, górę Říp oraz sąsiednie szczyty.

Trasa ze Szklarskiej Poręby: Polana Jakuszycka  → Harrachov → Tanvald → Jablonec nad Nisou → Hodkocice nad Mohelkou → Mimon→ Zakupy → Úštěk

Między schodami a horyzontem. Zimowa wizyta na kalwarii w Ostrém

Aplikacja karkonoszego.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.


Aplikacja na Androida Aplikacja na IOS

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 26/01/2026 14:14
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo




Reklama