Nad starym górniczym miastem Příbram, około 60 kilometrów na południowy zachód od Pragi, wznosi się miejsce wyjątkowe nawet jak na czeskie realia: Svatá Hora, jedno z najważniejszych sanktuariów maryjnych w Czechach i zarazem jeden z najpełniejszych, najbardziej konsekwentnie zaprojektowanych zespołów barokowych w Europie Środkowej.
Nie trzeba jechać do Rzymu, żeby zobaczyć sanktuarium, w którym architektura i funkcja religijna są jednością. Svatá Hora to jedno z najważniejszych miejsc pielgrzymkowych w Czechach – i jedno z najlepiej zachowanych barokowych założeń tego typu w Europie Środkowej.
Porównanie z Rzymem jest oczywiście delikatnie i z zastrzeżeniem skali, ale nie jest nadużyciem: nie chodzi o wielkość, lecz o ambicję stworzenia przestrzeni, w której architektura, kult i droga pielgrzyma stanowią jedną całość.
Příbram nie jest przypadkowym tłem dla tego sanktuarium. To miasto o długiej historii wydobycia srebra i innych rud, przez stulecia kształtowane przez górnictwo, które od XVI wieku budowało jego znaczenie gospodarcze, a później także jego tożsamość. Svatá Hora wyrasta więc nie ponad anonimową miejscowością, lecz ponad miastem o wyraźnym historycznym charakterze – dawnym królewskim ośrodkiem górniczym, którego panorama od wieków pozostaje związana właśnie z wieżami i kopułami sanktuarium.
Początki kultu na Świętej Górze sięgają średniowiecza. Tradycja wiąże najstarszą kaplicę z XIII wiekiem, a z rozwojem miejsca łączy się postać Arnošta z Pardubic, pierwszego arcybiskupa Pragi. Z nim wiązana jest także niewielka drewniana figurka Matki Bożej Svatohorskiej, która stała się sercem sanktuarium. Decydujący zwrot nastąpił jednak w 1647 roku, gdy miejsce objęli jezuici. To właśnie oni, korzystając z ideowego impulsu o. Benjamina Schleyera i projektów Carla Luraga, przekształcili dawny ośrodek pielgrzymkowy w monumentalne założenie barokowe. Główna faza budowy przypadła na lata 1660–1673, a bazylika została konsekrowana 27 sierpnia 1673 roku.
Największe wrażenie robi tu właśnie spójność kompozycji. W centrum stoi bazylika Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny, posadowiona na wysokim kamiennym tarasie z balustradą. Wokół niej rozciąga się prostokątny układ ambitów z kaplicami, portaliami, wieżą i rezydencją. To nie jest zbiór efektownych obiektów wrzuconych na jedno wzgórze, lecz precyzyjnie zaplanowany organizm przestrzenny. Oba wejściowe portale należą do najznakomitszych przykładów architektury swojej epoki w Czechach. Miejski serwis Příbrami podkreśla rangę całego zespołu jako jednego z najsławniejszych czeskich miejsc pielgrzymkowych i ważnego centrum kultu maryjnego w Europie.
Wnętrze i otoczenie bazyliki są równie ważne jak sama bryła. Chlubą świątyni jest główny ołtarz wykonany ze srebra, w którym umieszczono czczoną figurkę Matki Bożej. Na wystroju sanktuarium pracowali artyści najwyższej klasy, m.in. Jan Brokoff i Petr Brandl, a w dekoracji sztukatorskiej ważną rolę odegrał Santino Cereghetti. Jego prace znajdują się zarówno w ambicie, jak i w wybranych kaplicach, część dekoracji wykonywał także z Antonio Soldatim. To właśnie dzięki temu Svatá Hora nie jest tylko architekturą, lecz pełnym dziełem epoki – z malarstwem, rzeźbą, sztukaterią i programem symbolicznym podporządkowanym jednej idei.
Ważny jest też temat fresków i obrazów w arkadach, które robią ogromne wrażenia na pielgrzymach i turystach. Dzisiejsze lunetowe obrazy w ambicie nie są jednorodnym, siedemnastowiecznym cyklem zachowanym bez zmian. Według opracowania poświęconego Svaté Horze ich stan w XIX wieku był zły, dlatego były odnawiane i częściowo przemalowywane. Na północnej stronie dwa obrazy namalował w 1882 roku J. Moos, kolejnych pięć wykonał w latach 1884–1886 Josef Kolář, a pozostałe stworzył w 1889 roku Josef Mathauser. W wielu kaplicach pojawiają się także wcześniejsze warstwy i późniejsze odnowienia, m.in. Karela Daniela Komínka, Jana Jiříego Kubáta czy Jana Umlaufa.
Kaplica św. Marii Magdaleny należy do najbardziej charakterystycznych elementów całego zespołu. Jej wnętrze dekorowane jest sztucznymi naciekami, naśladującymi formy skalne i przywołującymi skojarzenie z grotą. To przykład barokowej wyobraźni przestrzennej, w której dekoracja nie pełni wyłącznie funkcji ozdobnej, lecz buduje określony nastrój i doświadczenie miejsca.
Osobnym fenomenem są svatohorské schody, czyli zabudowany korytarz w którym znajdują się schody prowadzące bezpośrednio z centrum miasta ku sanktuarium. Miejski serwis Příbrami podaje długość 450 metrów, a pierwsza wzmianka o schodach pojawia się w 1685 roku; później zostały zadaszone, a ich ostateczny kształt z lat 1727–1728 łączy się z Kiliánem Ignácem Dientzenhoferem. W obiegu funkcjonują różne sposoby liczenia stopni: źródła turystyczne podają 343 stopnie samego krytego ciągu, a inne – 365, gdy dolicza się także schody przy ołtarzu koronacyjnym. Najważniejsze jest jednak co innego: tu nie wchodzi się do sanktuarium przypadkiem. Dochodzi się do niego drogą, która sama jest częścią doświadczenia. To rozwiązanie nie ma w sobie nic z przypadkowej komunikacji; to świadomie wyreżyserowane wejście od centrum miasta aż po święte wzgórze.
Znaczenie Świętej Góry rosło wraz z rozwojem kultu. Nowy impuls przyniosła koronacja figurki Matki Bożej 22 czerwca 1732 roku, obchodzona później corocznie jako wielkie święto. W 1905 roku papież Pius X nadał świątyni tytuł bazyliki mniejszej. Po kasacie jezuitów w 1773 roku opiekę przejęli księża diecezjalni, od 1861 roku redemptoryści, wyrzuceni w czasach komunistycznych po likwidacji klasztorów w 1950 roku i przywróceni dopiero 24 marca 1990 roku. Ta ciągłość, mimo politycznych gwałtów, też buduje rangę miejsca.
I dlatego porównanie z Rzymem ma tu sens w pewnym wymiarze: jako porównanie aspiracji, nie rozmiaru. Rzym jest centrum. Svatá Hora nie próbuje go kopiować. Pokazuje coś innego – że także nad środkowoczeskim górniczym miastem można było stworzyć sanktuarium o europejskiej randze, gdzie każdy element, od zabudowanych schodów wychodzących z centrum Příbrami, przez ambit z obrazami i kaplicami, po srebrny ołtarz i cudowną figurę, podporządkowano jednej, wielkiej idei pielgrzymowania. I właśnie to czyni Świętą Górę miejscem absolutnie wyjątkowym.
Pribram i Święta Góra. Miejsce, które zostaje w pamięci na długo.
Jak tu trafić?
Příbram leży w środkowych Czechach, około 60 kilometrów na południowy zachód od Pragi. Ze Szklarskiej Poręby to trochę ponad 200 km. Samochodem podróż zajmuje nieco ponad 3 godziny. Trzeba kierować się przez przejście graniczny w Jakuszyvach i dalej przez Tanvald, Turnov, Mladą Boleslaw do Pragi, którą przejeżdżamy południową obwodnicą - D0 w przebiegu trasy E-65. Wełtawę przekraczamy przez most w Braniku, po czym jedziemy na południe malowniczą trasą nad brzegiem rzeki, kierując się na Cernosfice i Dobriś. Na rondzie przed Dubencem zjeżdżamy z drogi D4 i kierujemy się na Pribram.
My jednak wybraliśmy podróż pociągiem. Samochód zostawiamy na bezpłatnym parkingu miejskim w Tanvaldzie. Stąd bezpośrednim pociągiem jedziemy do Pragi. Z czeskiej stolicy można szukać bezpośredniego pociiągu jadącego przez Pribram spółki Arriva, kierunek Pisek lub Czeskie Budejowice. Lub z przesiadką w Berounie, korzystając z pociągów Ceskich Drah. Do Berouna pociągi praskiej aglomeracji jadą co 30 minut i są dobrze skomunikowane z regionalnymi pociągami do Strakonic przez Pribram.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze