Nikolaikirche (Kościół Mikołaja) to pozornie kościół jakich wiele w Górnych Łużycach. Wzniesiony przez luteran na początku XVIII wieku, między 1712 a 1716 rokiem, z inicjatywy właściciela miejscowych dóbr, Ottona Ludwiga von Kanitz. Wyposażenie powstało w tym samym czasie – ołtarz przypisywany jest warsztatowi Franza Bienera, ambona Gottfriedowi Jechemu. Wszystko zgodnie z regułą epoki i regionu.
Spitzkunnersdorf to niewielka, może senna wieś łużycka. Kiedyś rytm życia wyznaczały tu krosna – jednostajny stukot warsztatów tkackich niósł się po zabudowie, wyznaczał dzień, porządkował czas. Dziś ten dźwięk zniknął. Została cisza, zwykłe życie rozciągnięte między domami, które pamiętają więcej niż ich mieszkańcy chcieliby opowiadać.
A nad tym wszystkim – dawniej i teraz – wciąż obecna jest sylwetka kościoła. Powstał w latach 1712–1716 z inicjatywy właściciela dóbr, Ottona Ludwiga von Kanitz. Wcześniejsze świątynie istniały tu już w średniowieczu, ale to XVIII wiek nadał miejscu formę, która przetrwała do dziś. Pozornie to wiejski kościół, (Dorfkirche), jakich wiele w Górnych Łużycach. Nie narzuca się z zewnątrz, nie buduje dystansu. Jest wpisany w wieś, tak jak droga, zabudowa, codzienność. A jednak ten kościół zostaje w pamięci.
Nie dlatego, że jest większy, bogatszy czy bardziej efektowny. Jego siła polega na zachowanej spójności – układ wnętrza i wyposażenie przetrwały bez rozbicia na przypadkowe dodatki i późniejsze ingerencje. W wielu świątyniach tego typu widać warstwy: coś dobudowane, coś przemalowane, coś dostosowane do kolejnych epok. Tutaj zachował się jeden porządek. Empory zamykają nawę i prowadzą wzrok do środka, ołtarz i ambona pozostają w tej samej osi znaczeniowej, a całość funkcjonuje jako przemyślana struktura, nie zbiór elementów.
Najlepiej widać to na ołtarzu. Centralnie i najwyżej umieszczono Chrystusa Zmartwychwstałego – figurę wyniesioną ponad całą nastawę. To on stanowi punkt odniesienia całej kompozycji. Poniżej, w mniejszym polu, znajduje się scena ofiary Abrahama i Izaaka. Jest podporządkowana całości – obecna, ale nie dominująca. O znaczeniu decyduje tu nie sam motyw, lecz jego umiejscowienie. Scena Abrahama nie funkcjonuje jako odrębna opowieść, lecz jako element prowadzący ku temu, co znajduje się wyżej. Ołtarz nie rozprasza uwagi, tylko porządkuje przekaz.
Ambona nie konkuruje z ołtarzem, ale też nie została sprowadzona do roli dodatku. Jest wyraźnie obecna, funkcjonalna i włączona w układ przestrzeni..Empory nie pełnią tylko funkcji dekoracyjnej – organizują wnętrze i sposób jego odbioru. Zamykają przestrzeń nawy dwoma kondygnacjami. Nie są dodatkiem, tylko konstrukcją użytkową – zwiększają liczbę miejsc. Kościół może pomieścić 650 osób. Dziś liczba ta brzmi przesadnie, ale to mówi więcej o dawnym rytmie życia tej wsi niż jakakolwiek tablica informacyjna.
Na ścianach zachowały się epitafia, częściowo starsze niż sam kościół. Kamienne przedstawienia postaci świeckich, herby i płyty nagrobne nie są dodatkiem, lecz świadectwem ciągłości miejsca. Budynek został wzniesiony na nowo, ale pamięć o ludziach związanych z tą przestrzenią pozostała.
Uzupełnieniem jest portret pastora – postać w todze, wskazująca księgę. To przedstawienie pozbawione symbolicznego nadmiaru, skupione na funkcji. Wpisuje się w charakter całego wnętrza, w którym każdy element ma swoje określone miejsce i znaczenie.
Nikolaikirche w Spitzkunnersdorf nie wyróżnia się pojedynczym detalem. Wyróżnia się tym, że zachował swój pierwotny porządek. I właśnie to decyduje o jej wartości.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze