Reklama

Najbardziej kontrowersyjna rzeźba regionu. ‘Kuszenie’ w Giebułtowie znowu ofiarą wandali

06/02/2026 14:23

Instalacja artystyczna „Kuszenie”, ustawiona przed kościołem pw. św. Michała Archanioła w Giebułtowie, po raz kolejny stała się celem aktu wandalizmu. Nieznani sprawcy oblali elementy rzeźbiarskie czarną farbą, ingerując nie tylko w wygląd dzieła, ale też w symboliczny przekaz całej kompozycji. To już kolejny taki przypadek, co sprawia, że instalacja coraz częściej funkcjonuje w świadomości mieszkańców nie tylko jako projekt artystyczny, ale także jako punkt zapalny lokalnych sporów.

Autorem koncepcji instalacji jest mieszkaniec regionu Antoni Alchimowicz, natomiast same rzeźby wykonał Grzegorz „Siwy” Pawłowski ze Szklarskiej Poręby. Projekt od początku zakładał stworzenie czytelnej, mocnej symboliki. U podstawy schodów prowadzących do świątyni ustawiono figurę diabła, która pojawiła się tam w maju 2023 roku. Wykonana ze stali i pozostawiona bez zabezpieczenia antykorozyjnego, z czasem pokrywała się rdzą – celowo, jako element przekazu. Rdza miała podkreślać surowość formy, przemijanie i degradację moralną. Charakterystyczna broda postaci przechodziła w stalową linę biegnącą wzdłuż schodów.

Drugi element kompozycji pojawił się w kwietniu 2024 roku. Na szczycie stanęła figura anioła – kobiecej postaci o rozpostartych skrzydłach, symbolicznie walczącej o duszę człowieka i trzymającej koniec stalowej liny. W tym momencie instalacja zaczęła funkcjonować jako pełna narracja o napięciu między pokusą a wyborem dobra.

Reklama

Założeniem projektu było wywołanie refleksji. Nie tylko nad religijną symboliką, ale szerzej – nad naturą ludzkich wyborów, nad tym, jak postrzegamy dobro i zło w codzienności. Reakcje od początku były jednak skrajne. Dla części mieszkańców instalacja jest ciekawym, mocnym głosem sztuki w przestrzeni publicznej. Dla innych – niepotrzebną prowokacją w bezpośrednim sąsiedztwie kościoła.

Pierwszy atak farbą w lutym 2024 roku był momentem przełomowym. Od tego czasu rzeźba coraz częściej funkcjonuje w narracji mieszkańców nie jako instalacja, lecz jako „ten diabeł, którego znowu ktoś zniszczył”. Odbudowywanie i czyszczenie figury tylko podtrzymywało cykl: zniszczenie – naprawa – kolejna dyskusja – kolejny incydent.

Reklama

Gdy w kwietniu 2024 roku pojawił się anioł i instalacja została ukończona, można było oczekiwać zamknięcia etapu sporów. Stało się odwrotnie. Kompozycja zyskała pełną wymowę symboliczną, a wraz z nią – jeszcze większą widoczność i jeszcze większą polaryzację opinii.

Kolejne oblanie farbą przed Wielkanocą 2025 roku, zatrzymanie sprawcy, postępowanie sądowe – niczego nie zakończyło. Najnowszy incydent z przełomu stycznia i lutego 2026 roku pokazuje raczej utrwalenie pewnego schematu. Tym razem czarna farba nie tylko zniszczyła estetykę rzeźby, ale – według mieszkańców – uszkodziła powierzchnię metalu.

Reklama

Coraz częściej pojawia się opinia, że może to być najczęściej niszczona rzeźba w regionie. Trudno to policzyć statystycznie, ale patrząc na historię zdarzeń – trudno też ten pogląd zbyć machnięciem ręki.

Kolejne zniszczenie rzeźby trudno jednak interpretować jako formę ideowej polemiki. To raczej przykład przeniesienia konfliktu z poziomu opinii na poziom fizycznego niszczenia. W praktyce – zwykły wandalizm.

Można powiedzieć wprost: jeśli ktoś uważa, że walczy ze złem, oblewając rzeźbę farbą, to nie toczy żadnej walki ideowej. To zwykłe, prymitywne niszczenie cudzej pracy i przestrzeni wspólnej. Sztuka może się nie podobać, może drażnić, może prowokować – i ma do tego prawo. Ale moment, w którym zamiast argumentów pojawia się puszka farby, jest momentem, w którym kończy się spór cywilizowany, a zaczyna zwykła agresja.

Reklama

Paradoks polega na tym, że instalacja mówiąca o walce dobra ze złem zaczyna działać jak lustro. Nie pokazuje diabła ani anioła. Pokazuje ludzi – i to, jak reagują na coś, czego nie akceptują. I jeśli ktoś chce w tej historii koniecznie znaleźć realne zło, to nie stoi ono pod schodami w formie stalowej figury. Ono pojawia się dokładnie w chwili, gdy ktoś świadomie decyduje się niszczyć zamiast dyskutować.

foto: lwowecki.info

Najbardziej kontrowersyjna rzeźba regionu. ‘Kuszenie’ w Giebułtowie znowu ofiarą wandali

Reklama

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo




Reklama