Reklama

Podziemna komandoria joannitów w Czeskim Dubie. Średniowieczny skarb ukryty pod kamienicą.

Przez stulecia wydawało się, że po jednej z najważniejszych komandorii joannitów w Czechach nie pozostał żaden ślad. Wojny husyckie, późniejsze przebudowy, pożary i rozwój miasta skutecznie zatarły jej istnienie. Dopiero przypadkowe odkrycie dokonane pod koniec XX wieku ujawniło pod piwnicami zwykłej kamienicy znakomicie zachowane średniowieczne wnętrza, które dziś należą do najcenniejszych zabytków tego typu w Republice Czeskiej.

Historia komandorii w Czeskim Dubie sięga 1237 roku. Fundatorami byli możnowładca Havel z Lemberka oraz jego żona, święta Zdzisława. Powstał tu klasztor należący do Zakonu Szpitalników św. Jana Jerozolimskiego, czyli joannitów, których później zaczęto nazywać kawalerami maltańskimi.

Nie był to przypadkowy wybór miejsca. Czeski Dub leżał przy ważnym szlaku handlowym prowadzącym z Pragi do Żytawy. Zadaniem komandorii było nie tylko prowadzenie działalności religijnej i charytatywnej, ale również zapewnienie bezpieczeństwa podróżnym oraz kontrola ważnego odcinka handlowej drogi. Wokół klasztoru stopniowo rozwinęła się osada, z której wyrosło dzisiejsze miasto.

Reklama

Znaczenie komandorii było na tyle duże, że w 1357 roku odwiedził ją cesarz i król Czech Karol IV. Z czasem jednak jej rola malała, a kres działalności przyniosły wojny husyckie w XV wieku.

W XVI stuleciu nowy właściciel tych terenów, Jan z Opperstorfu, nakazał rozebrać pozostałości średniowiecznej komandorii i wznieść w jej miejscu renesansowy zamek. Ten z kolei spłonął podczas wielkiego pożaru miasta w 1858 roku. Na jego miejscu wybudowano kamienicę czynszową. Przez kolejne dziesięciolecia sądzono, że średniowieczny klasztor został bezpowrotnie zniszczony.

Reklama

Przełom nastąpił dopiero w latach osiemdziesiątych XX wieku, gdy dyrektorem muzeum w Czeskim Dubie został historyk dr Tomáš Edel. Nie wierzył, że tak ważny obiekt mógł zniknąć bez śladu. Przez lata analizował stare dokumenty i badał historyczną zabudowę miasta, próbując ustalić lokalizację dawnej komandorii.

10 października 1991 roku jego upór został nagrodzony. W piwnicy jednej z kamienic, stojącej na miejscu dawnego zamku, zauważył fragment średniowiecznego okna strzelniczego ukrytego pod współczesnym tynkiem. Kolejne tygodnie badań archeologicznych przyniosły sensacyjne odkrycie. Po usunięciu nowożytnych ścian odsłonięto ogromne sklepione pomieszczenie z XIII wieku – Wielką Salę joannitów.

Reklama

Sala o wymiarach około 15 na 5 metrów należy do największych zachowanych średniowiecznych wnętrz o charakterze gospodarczym w Czechach, powstałych na styku architektury romańskiej i gotyckiej. W czasach zakonu służyła jako magazyn żywności, później przechowywano w niej beczki z piwem z zamkowego browaru, a od końca XIX wieku wykorzystywano ją jako piwnice mieszkańców kamienicy.

Dzisiejsza trasa zwiedzania prowadzi przez kolejne etapy historii tego miejsca. Można zobaczyć renesansową tablicę herbową z 1567 roku przedstawiającą właścicieli zamku – Jana z Opperstorfu i Markétę z Lobkovic. Zachowały się również XVI-wieczne piwnice wykute w piaskowcu, dwie podziemne sztolnie – odwadniająca i ewakuacyjna – oraz pozostałości średniowiecznych schodów, portali i okien strzelniczych.

Reklama

W kolejnych salach zgromadzono liczne detale architektoniczne odnalezione podczas wykopalisk. Szczególnie interesujący jest fragment rzeźby przedstawiającej fundatora klasztoru Havla z Lemberka, zwanego Rybą. Przez wiele lat element ten służył jako... wodowskaz na jednym z domów stojących przy zbiegu dwóch rzek.

Najcenniejszym odkryciem archeologicznym okazał się jednak romański dwuramienny krzyż relikwiarzowy, wewnątrz którego znajdował się fragment drewna uznawanego za relikwię Krzyża Świętego. Krzyż odnaleziono podczas badań dawnego rajskiego podwórza, gdzie w 2003 roku odsłonięto również joannicki cmentarz. Do dziś zagadką pozostaje fakt, że relikwia została pochowana wraz z kobietą, choć zgodnie z regułą zakonną nie należała ona do joannitów.

Reklama

Zwiedzanie kończy się w romańsko-gotyckiej kaplicy św. Jana Chrzciciela – patrona zakonu. Jest to jeden z najstarszych zachowanych fragmentów całego kompleksu. Do dziś przetrwały oryginalne średniowieczne mury oraz fragmenty tynków z reliktami dawnych krzyży konsekracyjnych.

Historia komandorii w Czeskim Dubie pokazuje, że nawet miejsca uznawane za bezpowrotnie utracone mogą jeszcze skrywać niezwykłe tajemnice. Dzięki determinacji jednego historyka spod warstw tynku, nowożytnych murów i piwnic zwykłej kamienicy wydobyto zabytek, który dziś pozwala zajrzeć niemal osiemset lat wstecz i poznać życie jednego z najważniejszych ośrodków joannitów w tej części Europy.

Reklama

Jak dojechać?

Ze Szklarskiej Poręby to około 65 km, czyli około 1 godz. 10 min samochodem. Najwygodniejsza trasa prowadzi przez Jakuszyce, Harrachov, Smrżovkę, Rychnov u Jablonca nad Nisou i Hodkovice nad Mohelkou do Czeskiego Dubu.

Komandoria znajduje się w samym centrum miasta pod adresem Starý Zámek 1, 463 43 Český Dub. Zwiedzanie odbywa się w ramach ekspozycji Johanitská komenda, będącej częścią Podještědské muzeum. To wałąsnie w muzeum można kupić bilet na zwiedzanie, które odbywa się wyłącznie z przewodnikiem.

Reklama

Podziemna komandoria joannitów w Czeskim Dubie. Średniowieczny skarb ukryty pod kamienicą.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo




Reklama
Najnowsze wiadomości