W lesie pomiędzy Górzyńcem a Bobrowymi Skałami, około 800 metrów od słynnej grupy skalnej, ukrywają się niemal całkowicie zapomniane ruiny dawnego schroniska Scholzenbaude.
Dziś miejsce to zna niewielu turystów. Pozostały jedynie fragmenty kamiennych fundamentów i porośnięte mchem resztki murów. Jeszcze sto lat temu był to jednak popularny punkt wypoczynkowy, z którego rozciągały się widoki na Karkonosze.
O istnieniu obiektu przypominają zachowane pocztówki z początku XX wieku. Na jednej z nich widnieje podpis „Scholzenbaude am Biberstein, 635 m ü. M.”. Widać okazały budynek pensjonatowy z werandą, ogródkiem letnim oraz gośćmi odpoczywającymi przy stolikach.
Wszystko wskazuje na to, że nie był to przypadkowy zajazd przy leśnej drodze, lecz dobrze prosperujący obiekt turystyczny.
Mimo zachowanych fotografii historia schroniska pozostaje słabo poznana. Nie występuje ono w większości współczesnych opracowań poświęconych dawnym schroniskom Karkonoszy i Gór Izerskich. W efekcie przez lata Scholzenbaude pozostawała jedynie nazwą widniejącą na starych pocztówkach.
Poszukiwania w przedwojennych księgach adresowych przyniosły jednak pierwsze konkretne rezultaty. W księdze adresowej Kaiserswaldau, czyli dzisiejszego Kopańca, z 1937 roku odnaleźć można wpis: „Otto Lotthammer, Lehrer a.D., Scholzen-Baude”. Oznacza to, że obiekt istniał jeszcze w drugiej połowie lat trzydziestych XX wieku i funkcjonował jako samodzielna jednostka adresowa. Sam Lotthammer był emerytowanym nauczycielem. Nie wiadomo jednak, czy był właścicielem budynku, jego dzierżawcą, czy jedynie mieszkańcem.
To odkrycie rodzi kolejne pytania. Czy Scholzenbaude nadal pełniła wówczas funkcję schroniska lub pensjonatu? A może obiekt utracił już znaczenie turystyczne i został przekształcony w prywatny dom? Na razie źródła nie dają jednoznacznej odpowiedzi.
Równie zagadkowa pozostaje kwestia pochodzenia nazwy. W księgach adresowych Kopańca występuje kilka osób noszących nazwisko Scholz, jednak dotychczas nie odnaleziono dokumentu pozwalającego bezpośrednio powiązać którąkolwiek z nich z powstaniem lub prowadzeniem Scholzenbaude. Możliwe, że nazwa pochodzi od dawnego właściciela, którego ślad zatarł się w dokumentach. Nie można jednak wykluczyć również innych wyjaśnień.
Jeszcze więcej znaków zapytania pojawia się po 1945 roku. Nie wiadomo, jak długo budynek przetrwał po zakończeniu wojny. Nie odnaleziono dotąd informacji o pożarze, rozbiórce ani zmianie funkcji obiektu. Współcześnie w terenie zachowały się jedynie fragmenty murów wykonanych z miejscowego granitu. Są one świadectwem, że budynek musiał być konstrukcją solidną i znacznie większą, niż mogłoby się wydawać na podstawie obecnego stanu ruin.
Dla regionalistów i miłośników historii okolic Kopańca oraz Górzyńca Scholzenbaude pozostaje fascynującą zagadką. Wiadomo już, że nie była to niewielka leśna buda, lecz znaczący obiekt turystyczny funkcjonujący co najmniej od początku XX wieku do lat trzydziestych. Nadal jednak nie znamy daty jego powstania, nazwiska fundatora ani okoliczności, które doprowadziły do jego opuszczenia.
Być może odpowiedzi kryją się jeszcze w nieprzebadanych księgach gruntowych, dawnych przewodnikach turystycznych lub archiwach rodzinnych dawnych mieszkańców Kopańca. Każda kolejna odnaleziona wzmianka może przybliżyć moment, w którym uda się odtworzyć pełną historię jednego z najbardziej tajemniczych i zapomnianych schronisk.
Scholzenbaude. Zapomniane schronisko pod Bobrowymi Skałami.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Czy to jest ten sam obiekt?
Nie to jest Biebersteinbaude, które stało przy samych skałach
Z tego co dostrzegłem na starych kartach pocztowych,to w tej okolicy,na poziomie 635-640 było nawet kilka zabudowań.
Jeszcze jedna.
I jeszcze taka
Tak, ale cały czas mówimy o dwóch różnych obiektach. Biebersteinbaude stało pod samymi Borowymi Skałami. Gospoda z wyszynkiem i wieża widokowa. Natomiast Scholzenbade stało około 800 metrów niżej w stronę Górzyńca.
W księdze adresowej Kaiserswaldau (dzisiejszy Kopaniec) z 1927 roku odnajdujemy wpis dotyczący Bibersteinbaude prowadzonej przez Gustava Berndta, gospodarza i rolnika. Obiekt ten funkcjonował całkowicie niezależnie od Scholzenbaude.
Czy to jest ten sam obiekt?
Nie to jest Biebersteinbaude, które stało przy samych skałach
Z tego co dostrzegłem na starych kartach pocztowych,to w tej okolicy,na poziomie 635-640 było nawet kilka zabudowań.