Drugi dzień festiwalu Muzyczna Chata Izerska był niezapomnianym przeżyciem, napełnionym dźwiękami, emocjami i ciepłem ludzkiej wspólnoty.
Na scenie najpierw pojawił się Leonard Luther, człowiek, którego pasja muzyczna jest tak głęboka, że mógłby nią obdzielić jeszcze kilku innych bardów.