Kontynuujemy nasz spacer po Pradze – tej nie z folderu turystycznego, tylko tej odkrywanej samodzielnie, krok po kroku, trochę z ciekawości, trochę z przekory. Prawdziwy smak miasta zaczyna się tam, gdzie przewodniki milkną, a zamiast „obowiązkowego punktu programu” trafiasz na coś, co zostaje w głowie dłużej niż panorama z Hradczan. Jednym z takich miejsc jest ruchoma rzeźba przedstawiająca Franz Kafka – instalacja, która bardziej pasuje do snu niż do turystycznego folderu
Stoi w samym centrum czeskiej stolicy, przy galerii Quadrio, kilkadziesiąt metrów od metra Národní třída. Autor, David Černý, nie jest artystą od „ładnych pomników”. On raczej lubi włożyć kij w mrowisko, a potem patrzeć, jak miasto próbuje to zrozumieć. Tu zrobił coś pozornie prostego: ogromną głowę pisarza. Tyle że ta głowa nigdy nie jest taka sama.
Rzeźba ma około 11 metrów wysokości i składa się z 42 stalowych warstw. Każda obraca się niezależnie. Efekt jest hipnotyzujący: twarz rozpada się na geometryczny chaos, po czym nagle – jakby ktoś kliknął „reset” – znowu składa się w portret. Mechanizm działa komputerowo, ale wizualnie wygląda jak fizyczna metafora ludzkiego mózgu po trzeciej kawie i dwóch egzystencjalnych kryzysach.
Najlepsze jest to, że instalacja działa na kilku poziomach. Dla turysty to „wow, rusza się”. Dla kogoś, kto kojarzy twórczość Kafki, to już coś więcej: rozpad tożsamości, niestabilność rzeczywistości, poczucie, że świat za chwilę zmieni reguły gry i nikt nie wyśle instrukcji obsługi. Bardzo w duchu „Procesu”.
Technicznie to kawał inżynierskiej roboty. Kilkadziesiąt ton stali nierdzewnej, system silników, synchronizacja ruchu, odporność na pogodę i wandalizm. A jednocześnie – zero patosu. To nie jest pomnik „ku czci”. To raczej komentarz: człowiek w mieście XXI wieku jako zbiór warstw, ról i masek.
W praktyce rzeźba działa cyklicznie przez dzień, mechanizm uruchamia się o każdej pełnej godzinie a pokaz trwa ok. 15 minut.. W dzień odbija tłum, tramwaje i niebo. W nocy, przy podświetleniu, wygląda jak coś między instalacją artystyczną a scenografią filmu science fiction.
I może to jest sedno. Praga ma setki miejsc „ładnych”. Ale takich, które jednocześnie są dziwne, inteligentne i trochę niepokojące – już dużo mniej. A jeśli miasto potrafi zrobić pomnik, który wygląda jak wizualizacja ludzkiego chaosu – to znaczy, że nadal ma dystans do siebie. I całe szczęście.
Jak tu trafić?
Najprościej celować w centrum handlowe Quadrio Shopping Center Prague w centrum Praga, bo rzeźba stoi praktycznie na placu przed wejściem. Jeśli dojdziesz do Quadrio – trafisz też na ruchomą głowę Kafki, nie da się jej przeoczyć
Nieoczywiste atrakcje Pragi. Głowa Franza Kafki nigdy nie myśli tak samo
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze