W sali zapadła ciemność, a zamiast obrazu pojawił się dźwięk, który prowadził słuchaczy przez karkonoskie legendy. Premiera „Słuchowiska Karkonoskiego” zamieniła się w immersyjne doświadczenie – opowieść o ludzkiej chciwości i skromności oraz nieuchwytnej obecności Ducha Gór, której najlepiej słucha się właśnie wtedy, gdy gaśnie światło.
„Słuchowisko Karkonoskie” to świeży projekt audio, który właśnie pojawił się w przestrzeni kulturalnej regionu – i nie jest to kolejna „czytanka z lektorem”, tylko pełnoprawny serial dźwiękowy z ambicją stworzenia klimatu Karkonoszy przez sam dźwięk.
Najważniejsze fakty – bez marketingowej waty. Projekt ma formę familijnego serialu audio inspirowanego karkonoskimi legendami oraz motywami z „Księgi Ducha Gór” Carla Hauptmanna. Każdy odcinek to osobna historia osadzona w lokalnym krajobrazie i mitologii regionu. Twórcy stawiają na nowoczesną narrację i realistyczny sound design, a nie muzealne odtwarzanie podań.
Kluczowy element techniczny to technologia binauralna, czyli dźwięk 3D. Słuchacz – przynajmniej w założeniu – ma mieć wrażenie, że słyszy kroki Ducha Gór za plecami, odgłosy jarmarku tuż obok siebie. To rozwiązanie znane raczej z eksperymentalnych podcastów i słuchowisk immersyjnych niż z klasycznego radia
W sali zgasło światło. Zamiast klasycznej prezentacji – ciemność, cisza i dźwięk, który od pierwszych sekund przenosił słuchaczy w sam środek karkonoskiej opowieści. Dzięki binauralnej realizacji dźwięku uczestnicy premierowego odsłuchu „Słuchowiska Karkonoskiego” mieli wrażenie, jakby znaleźli się w samym środku opowieści.
Taka forma odsłuchu – w półmroku, bez rozpraszających bodźców – okazała się czymś więcej niż prezentacją projektu. To było doświadczenie, które pozwalało wejść w historię całym sobą. Dźwięki kroków, szelest drzew, głosy bohaterów pojawiały się raz blisko, raz gdzieś za plecami, budując napięcie i wciągając słuchaczy w narrację opartą na karkonoskich motywach i uniwersalnych pytaniach o ludzkie wybory.
I tu jest ciekawy paradoks: w epoce obrazkowej, gdzie wszystko musi świecić, mrugać i konkurować o uwagę, twórcy postawili na ciemność. Bo właśnie w niej najłatwiej uruchomić wyobraźnię. A Karkonosze – jak wiadomo – najlepiej opowiadają się wtedy, gdy człowiek przestaje patrzeć, a zaczyna słuchać.
Za projekt odpowiada konkretna ekipa: reżyseria Maria Skrzypczyńska-Zagajewska, scenariusz Piotr Kulczycki, muzyka i reżyseria dźwięku Wiktor Skrzypczyński. W obsadzie są m.in. Magda Kępińska, Antoni Kudelko, Anna Ludwicka-Mania i Jacek Paruszyński, a narratorką została Agata Darnowska .
W ciemności łatwiej usłyszeć Ducha Gór. Premiera Słuchowiska Karkonoskiego
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze