Reklama

Pałac w Parchowie – perła śląskiego baroku na granicy zapomnienia

26/10/2025 18:54

W Parchowie, niewielkiej wsi w gminie Chocianów, stoi rezydencja, która kiedyś miała w sobie wszystko: majestat, elegancję i artystyczny rozmach. Dziś z tej dumy pozostały tylko fragmenty – pęknięte kolumny, odspojone gzymsy i figury, które wciąż pilnują wejścia, choć już nie mają kogo witać. Pałac w Parchowie, zbudowany w 1702 roku dla rodu von Kottwitz, to jedno z najciekawszych dzieł śląskiego baroku, a zarazem jedno z najbardziej zapomnianych.

Rezydencję zaprojektował Martin Frantz, wybitny architekt epoki, którego styl łączył niemiecki rygor z włoską lekkością. Pałac wzniesiono na planie prostokąta, z dwoma kondygnacjami, mansardowym dachem i portykiem balkonowym nad głównym wejściem. Elewację rytmizowały pilastry, a otwory okienne ujęto w profilowane obramowania. Wnętrza zachwycały sztukaterią o tematyce mitologicznej, ornamentami roślinnymi i figuralnymi. W plafonach rozgrywały się sceny z udziałem bogów i muz, na ścianach dominowały motywy włoskiego baroku – giętkie linie, miękkie światłocienie, kapryśne girlandy i fantazyjne detale.

Reklama

Nad wejściem do pałacu góruje kartusz z herbem rodów von Kottwitz i von Hocke, ujęty w bogato rzeźbiony portal. To jedno z najcenniejszych dzieł kamieniarskich w regionie. Po jego bokach stoją dwie pełnoplastyczne rzeźby – postacie o klasycznych proporcjach, których autor pozostaje nieznany. Dawniej były symbolem potęgi i gustu właścicieli, dziś wyglądają jak niemi świadkowie rozpadu. Ich twarze, pozbawione niektórych elementów przypominają maski po katastrofie, a mimo to wciąż mają w sobie coś ludzkiego – jakby same dziwiły się, że jeszcze trwają.

Reklama

W czasach świetności pałac był miejscem życia towarzyskiego i politycznego. Miał ponad dwadzieścia sal, w tym reprezentacyjną salę balową o wysokości dwóch kondygnacji. Tu tańczono, debatowano i decydowano o losach ziemi chocianowskiej. Z biegiem lat właściciele się zmieniali – po Kottwitzach przyszli Hocke, później inne rody. W XIX wieku dokonano częściowej przebudowy, dodając nowe kominki i sztukaterie w duchu późnego baroku.

Katastrofa przyszła w XX wieku. Ostatni właściciele opuścili Parchów w 1945 roku, a po wojnie pałac przeszedł w ręce państwa. Przez pewien czas mieściły się tu mieszkania, potem magazyn PGR-u. Brak konserwacji doprowadził do stopniowego upadku – zawalił się dach, część stropów i klatek schodowych. Wpis do rejestru zabytków z 1961 roku nie uchronił obiektu przed ruiną, a kolejne lata dodały tylko rdzy i chwastów.

Reklama

Dziś Pałac w Parchowie jest jak teatralna scenografia po zakończonym spektaklu – cisza, kurz i ślady dawnego blichtru. Zarośnięty dziedziniec, kruszące się portale, porośnięte bluszczem mury. Gdy promień słońca przebije się przez otwarte sklepienie, można jeszcze dostrzec resztki sztukaterii: fragment liścia akantu, krawędź gzymsu, obrys anielskiego skrzydła. To ostatnie świadectwa kunsztu dawnych mistrzów.

Parchowski pałac to nie tylko ruina – to symbol zapomnianego dziedzictwa, które wciąż czeka, aż ktoś odczyta jego milczące wołanie. Bo choć kamień nie mówi, jego pęknięcia mówią wszystko.

Reklama

Jak tu trafić?

Parchów to wieś w województwie dolnośląskim, powiat polkowicki, gmina Chocianów.

Najbliższe większe miejscowości:

  • Chocianów – ok. 6 km na południowy wschód

  • Polkowice – ok. 20 km na północ

  • Lubin – ok. 30 km

  • Legnica – ok. 45 km

  • Jelenia Góra – ok. 95 km

Pałac w Parchowie znajduje się w północnej części wsi, nieco na uboczu, przy lokalnej drodze odchodzącej od traktu Chocianów–Trzebnice.

 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo




Reklama
Najnowsze wiadomości