W Górach Izerskich, w rejonie Bedrzychowa (Bedřichov) i Nowej Łąki (Nová louka), stoi kamienny obelisk z długą inskrypcją. Upamiętnia Václava Porschego ze Starego Harcowa (Starý Harcov) koło Liberca, który 25 czerwca 1874 roku wyszedł rano w interesach i już nie wrócił. Został zastrzelony i obrabowany, a sprawę wyjaśniono dopiero po 14 latach.
Wśród leśnych dróg Gór Izerskich istnieje miejsce, które od półtora wieku przypomina o zbrodni popełnionej w czasach, gdy tutejsze lasy były przede wszystkim przestrzenią pracy i handlu, a nie weekendowej rekreacji. Punkt znany jako „Śmierć Porschego” (Porscheho smrt) to nie legenda ani ludowa opowieść, lecz pamięć wydarzenia opisanego na pomniku w sposób zaskakująco szczegółowy. Kamienny obelisk, stojący niedaleko Bedrzychowa (Bedřichov) na trasach prowadzących w stronę Nowej Łąki (Nová louka), upamiętnia gospodarza Václava Porschego ze Starego Harcowa (Starý Harcov) koło Liberca.
Według zachowanej relacji Porsche 25 czerwca 1874 roku wstał wcześnie rano i pieszo wyruszył „za handlem” w góry, na Nową Łąkę (Nová louka). Zabrał ze sobą 200 guldenów. Nie była to przypadkowa suma – w realiach XIX wieku oznaczała poważną gotówkę, co od początku czyniło sprawę podejrzaną. Wieczorem rodzina czekała na niego bezskutecznie, a następnego dnia ruszyły poszukiwania, w które zaangażowało się wielu ludzi.
Istotną częścią tej historii stanowią zeznania świadków. Kilka osób miało widzieć Porschego w trakcie wędrówki. Około dziewiątej rano miał przejść przez Bedrzychów (Bedřichov), dalej w stronę Nowej Łąki (Nová louka). W pewnym momencie miał się podwieźć z furmanem. Kolejnym świadkiem był miejscowy karczmarz Jantsch. Ostatnia wzmianka o Porschego obecności pochodzi z okolic skrzyżowania przy tzw. Krzyżu Gregora (Gregorův kříž), gdzie miał go widzieć drwal Ulrich.
To właśnie ten sam drwal miał później natrafić na ciało gospodarza na rozległej przecince przy brzegu Czarnej Nysy (Černá Nisa). Porsche leżał tak, jak wyszedł z domu, a nieopodal znajdowała się jego laska. Zgodnie z inskrypcją na pomniku został „podstępnie” zastrzelony strzałem w szyję z odległości około 30–40 kroków. Sprawca obrabował go z pieniędzy i zegarka. Ofiara miała 31 lat. Pozostawiła pięcioro dzieci oraz żonę oczekującą szóstego.
Pomnik postawiono jeszcze w tym samym roku. Fundatorem był teść zamordowanego – Wawrzyniec Stracke (Vavřinec Stracke), gospodarz i handlarz drewnem ze Starego Harcowa (Starý Harcov). Obelisk stanął w październiku 1874 roku, a jego treść pełniła funkcję nie tylko pamiątkową, ale też informacyjną: wskazywała miejsce, przybliżony czas zbrodni (między 10 a 11 przed południem) i sposób działania sprawcy.
Najbardziej uderzające w tej sprawie jest to, jak długo pozostawała niewyjaśniona. Według przekazu mordercę schwytano dopiero po 14 latach. Przełom miał nastąpić, gdy pewien człowiek poinformował żandarmów, że jego krewny, Prediger z Desnej (Desná), przed laty wrócił z lasu z dużą ilością pieniędzy. Predigera zatrzymano w miejscu pracy – w szlifierni kamieni. Miał wówczas 39 lat, był prawie niepiśmienny, miał złą opinię i był ojcem dwojga dzieci. Po krótkim wypieraniu się i składaniu sprzecznych wyjaśnień miał się przyznać. Zmarł w więzieniu.
Dziś „Śmierć Porschego” (Porscheho smrt) pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych historycznych punktów w tej części Gór Izerskich – nie dlatego, że ktoś go „wypromował”, ale dlatego, że obelisk jest dokumentem w kamieniu. Nie opowiada o wielkiej polityce ani o wojnach. Przypomina o zwykłym człowieku, który wyszedł do pracy, miał przy sobie pieniądze i nie wrócił, a jego historia stała się częścią lokalnej pamięci.
Śmierć Porschego w Górach Izerskich. Zabójstwo z 1874 roku, które upamiętnia leśny obelisk
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze