Reklama

Tramwajem na Pöstlingberg. Jedna z najbardziej niezwykłych atrakcji Linzu.

Dla mieszkańców Karkonoszy i Gór Izerskich pomysł, by kolej prowadziła wysoko ponad miasto czy dolinę, nie jest niczym nadzwyczajnym. W Linzu zrealizowano go jednak w wyjątkowy sposób. Z głównego placu miasta rusza tramwaj, który po niespełna pół godzinie kończy trasę na Pöstlingberg – wzgórzu górującym nad Dunajem

Pöstlingbergbahn należy do najbardziej charakterystycznych atrakcji stolicy Górnej Austrii. Jej historia rozpoczęła się pod koniec XIX wieku. Budowę rozpoczęto w 1897 roku, a już 29 maja 1898 roku kolej przewiozła pierwszych pasażerów. W chwili powstania była przedsięwzięciem wyjątkowym – na kontynencie europejskim nie funkcjonowała wówczas kolej adhezyjna pokonująca tak duże nachylenie.

Dziś Pöstlingbergbahn jest częścią komunikacji miejskiej Linzu i nosi numer 50. Po przebudowie zakończonej w 2009 roku jej tor połączono z miejską siecią tramwajową. Dzięki temu wagony rozpoczynają podróż bezpośrednio na Hauptplatz, czyli głównym placu Linzu. Trasa ma 4,14 km długości, pokonuje około 255 metrów różnicy wysokości, a maksymalne nachylenie dochodzi do 11,6 procent. Podróż na górę zajmuje około 20 minut.

Reklama

Sama jazda jest sporą częścią atrakcji. Linia łączy współczesny transport miejski z kolejową nostalgią. W eksploatacji znajdują się cztery nowoczesne wagony niskopodłogowe oraz trzy zrewitalizowane historyczne pojazdy. Podczas wrześniowej wizyty udało się trafić na szczególnie efektowny, podwójny skład zestawiony z dwóch zrewitalizowanych historycznych wagonów Pöstlingbergbahn – VIII i X u. LINZ AG potwierdza, że trzy odrestaurowane wagony nadal są wykorzystywane w ruchu.

Reklama

Na końcu trasy czeka Pöstlingberg, wznoszący się na wysokość 539 metrów. Nie jest to wysokość robiąca szczególne wrażenie na mieszkańcach Karkonoszy, ale panorama zdecydowanie potrafi zaskoczyć. Ze znajdującego się na szczycie punktu widokowego widać centrum Linzu, Dunaj, rozległe dzielnice miasta oraz charakterystyczne tereny przemysłowe. Przy dobrej przejrzystości powietrza widok sięga jeszcze dalej – aż po Alpy.

Nad szczytem góruje dwuwieżowa bazylika pielgrzymkowa pod wezwaniem Siedmiu Boleści Najświętszej Maryi Panny. Barokową świątynię ukończono w 1748 roku, a jej charakterystyczna sylwetka stała się jednym z symboli Linzu. W 1964 roku kościół otrzymał tytuł bazyliki mniejszej.

Reklama

Pöstlingberg można zdobyć również pieszo. Oficjalna trasa prowadząca z centrum ma około 8 km i zajmuje mniej więcej 2,5 godziny. Większość odwiedzających wybiera jednak kolej. Trudno się temu dziwić, bo niewiele europejskich miast może zaoferować przejazd tramwajem, który z zabytkowego rynku w ciągu 20 minut wywozi pasażerów na górski punkt widokowy.

Dla mieszkańców Karkonoszy i Gór Izerskich może być w tym coś znajomego. Tutaj również kolej od ponad stu lat nie jest wyłącznie sposobem przemieszczania się, ale częścią historii i turystycznej tożsamości regionu. Linz pokazuje tylko inną wersję tego samego pomysłu: zamiast pociągu jadącego w góry – tramwaj, który zaczyna swój kurs na miejskim rynku, a kończy z widokiem na Alpy.

Reklama

Do Linzu z Karkonoszy można dostać się na kilka sposobów. Samochodem ze Szklarskiej Poręby to około 385 km i mniej więcej 4,5–5 godzin jazdy. Wygodną alternatywą jest kolej przez Czechy – ze Szklarskiej Poręby przez Tanvald, dalej w kierunku Pragi i Czeskich Budziejowic, skąd kursują bezpośrednie pociągi do Linzu. Sam odcinek České Budějovice–Linz zajmuje około 2–2 godz. 20 min. Możliwy jest też przejazd autobusem dalekobieżnym, najczęściej z przesiadką w Pradze. 

Tramwajem na Pöstlingberg. Jedna z najbardziej niezwykłych atrakcji Linzu.

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 21/09/2026 23:03
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo




Reklama
Najnowsze wiadomości