Reklama

Rusza rewitalizacja linii kolejowej Strzegom – Marciszów. Wybrano wykonawcę pierwszego etapu.

24/02/2026 23:10

Po latach zapowiedzi i planów rusza pierwszy realny etap przywracania połączenia kolejowego ze Strzegomia przez Bolków do Marciszowa. Wybrano wykonawcę prac na odcinku Grabina Śląska – Roztoka, który ma stać się początkiem większej inwestycji infrastrukturalnej na Dolnym Śląsku.

Pierwszy etap obejmuje blisko pięciokilometrowy fragment linii kolejowej nr 302. Prace mają kosztować około 14 mln zł. W ramach zadania przewidziano kompleksową rewitalizację torowiska – od rozbiórki starej nawierzchni, przez roboty ziemne, po ułożenie nowego toru i odtworzenie podstawowej infrastruktury technicznej. Zgodnie z założeniami inwestora roboty mają zakończyć się w 2026 roku.

To symboliczny moment dla tej trasy. Regularne połączenia pasażerskie zniknęły stąd blisko trzy dekady temu, a linia stopniowo popadała w zapomnienie. Dziś samorząd województwa dolnośląskiego konsekwentnie realizuje strategię przejmowania i przywracania do życia nieczynnych linii kolejowych, argumentując, że kolej ma stać się realną alternatywą dla transportu samochodowego w mniejszych miejscowościach regionu.

Reklama

Wybór wykonawcy nie oznacza jednak szybkiego powrotu pociągów na całą trasę. Odcinek Grabina Śląska – Roztoka to dopiero początek procesu, który w praktyce będzie rozłożony na lata. Przed inwestorem pozostają kolejne fragmenty linii, w tym trudniejsze technicznie odcinki w rejonie Bolkowa. Ich realizacja będzie zależała od dostępności finansowania i decyzji samorządowych w następnych latach.

Z punktu widzenia regionu projekt ma kilka wymiarów. Po pierwsze – transportowy, bo może poprawić dostępność komunikacyjną południowej części Dolnego Śląska. Po drugie – gospodarczy, ponieważ modernizacja infrastruktury kolejowej często idzie w parze z ożywieniem terenów przy stacjach i przystankach. Po trzecie wreszcie – symboliczny, bo wpisuje się w szerszy trend „powrotu kolei” na lokalne trasy, które jeszcze niedawno uznawano za trwale stracone.

Reklama

Na razie jednak to etap przygotowawczy. Pierwsze maszyny na torach nie oznaczają jeszcze regularnych rozkładów jazdy, lecz początek długiego procesu, który dopiero pokaże, czy kolej rzeczywiście wróci na trasę Strzegom – Bolków – Marciszów nie tylko na mapach inwestycyjnych, ale także w codziennym życiu mieszkańców.

Stacja, która była sercem regionu

Szczególne znaczenie w całym projekcie ma Roztoka – dziś spokojna wieś, która przed laty była jednym z ważniejszych punktów kolejowych w tej części Dolnego Śląska. Stacja powstała w 1889 roku, jeszcze zanim uruchomiono regularne połączenia pasażerskie. Jej rozwój był związany z działalnością rodu Hochbergów oraz rozwojem przemysłu i transportu surowców w regionie.

Reklama

W kolejnych latach linia została przedłużona w stronę Marciszowa i Bolkowa, uzyskując połączenie ze Śląską Koleją Górską. Roztoka stała się stacją węzłową, z rozbudowanym układem torowym, peronami i dużym budynkiem dworca.

W szczytowym okresie ruch był na tyle intensywny, że zatrzymywały się tu pociągi pospieszne, a odcinek Strzegom – Marciszów pokonywano z prędkością dochodzącą do 80 km/h.

Od kolejowego węzła do „stacji widmo”

Upadek znaczenia linii rozpoczął się po 1990 roku. Najpierw zlikwidowano kasę biletową, później ograniczano funkcje techniczne stacji. W 1996 roku zawieszono kursowanie pociągów pasażerskich na trasie Marciszów – Strzegom. W kolejnych latach infrastruktura była stopniowo demontowana – zniknęły wiaty peronowe, a część torów została rozebrana.

Reklama

Dziś dawna stacja w Roztoce bywa określana mianem „stacji widmo” – świadectwem czasów, gdy kolej była podstawowym środkiem transportu w regionie.

Rusza rewitalizacja linii kolejowej Strzegom – Marciszów. Wybrano wykonawcę pierwszego etapu

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo




Reklama