Nad Chlumcem nad Cidliną wznosi się budowla, której trudno zrobić jedno zdjęcie. Karlova Koruna z każdej strony wygląda nieco inaczej. Trzy skrzydła otaczają wysoki, cylindryczny korpus, a całość przypomina rozłożoną w przestrzeni koronę. To jeden z najbardziej oryginalnych pałaców czeskiego baroku i zarazem dzieło Jana Blažeja Santiniego-Aichela – architekta, który nawet świecką rezydencję potrafił zaprojektować tak, jakby rozwiązywał geometryczną zagadkę.
Historia szlacheckiej siedziby w Chlumcu nad Cidliną sięga przynajmniej 1424 roku. Początkowo istniała tutaj warownia strzegąca szlaku prowadzącego z Pragi w kierunku ziemi kłodzkiej. Późniejszy zamek wodny został poważnie zniszczony podczas wojny trzydziestoletniej, a po kolejnych pożarach nie zdecydowano się na jego odbudowę.
Na początku XVII wieku miejscowe dobra przeszły w ręce Kinskich, jednego z najważniejszych rodów czeskiej arystokracji. Nową epokę w historii posiadłości rozpoczął František Ferdinand Kinský – wysoki urzędnik Królestwa Czeskiego, późniejszy najwyższy kanclerz i zarazem człowiek związany z cesarskimi polowaniami. Nie chciał kolejnego ciężkiego zamku. Potrzebował reprezentacyjnej rezydencji, która pokazywałaby pozycję rodu, a jednocześnie służyła podczas przyjęć i polowań. Do jej zaprojektowania zaprosił Jana Blažeja Santiniego-Aichela. Budowę prowadził drugi wybitny twórca czeskiego baroku – František Maxmilián Kaňka. Pałac powstał niezwykle szybko, w latach 1721–1723.
W 1723 roku ukończoną rezydencję odwiedził cesarz Karol VI. Na jego cześć pałac nazwano Karlova Koruna, czyli Koroną Karola. Nazwa była zręcznym gestem wobec monarchy, ale równie dobrze opisywała samą architekturę budynku. Santini umieścił w centrum wysoki, cylindryczny korpus i dołączył do niego trzy niższe skrzydła na planie kwadratów. Każde otrzymało własny dach mansardowy. Z zewnątrz powstała dynamiczna kompozycja, której nie da się w pełni zobaczyć z jednego miejsca. Podczas obchodzenia pałacu skrzydła na przemian chowają się i wysuwają przed część centralną.
Najciekawsze jest jednak to, że Santini wykorzystał w świeckiej rezydencji rozwiązania stosowane przez siebie w kościołach. Budowla została oparta na centralnym, promienistym planie. Nie ma długich korytarzy typowych dla wielu pałaców. Poszczególne pomieszczenia skupiają się wokół monumentalnej sali zajmującej środkową część budynku. Karlova Koruna nie jest więc pałacem wielkim. Jest pałacem doskonale obmyślonym.
Centralną przestrzeń parteru tworzy sala wsparta na sześciu kolumnach. Nad nią znajduje się reprezentacyjna Sala Marmurowa, sięgająca wysokością dwóch kondygnacji i otoczona górną galerią. Z niej przechodzi się do salonów, gabinetów oraz dawnych pomieszczeń mieszkalnych ulokowanych w trzech bocznych skrzydłach.
Dopiero w praktyce okazało się, że efektowna centralna kompozycja nie zapewnia wystarczającej liczby pomieszczeń potrzebnych do codziennego funkcjonowania rozbudowanego dworu. Dlatego wokół pałacu powstawały kolejne budynki gospodarcze i mieszkalne, między innymi trakt terezjański i liechtensteiński, ujeżdżalnia, stajnie oraz wozownia. Na początku XIX wieku dołączyła do nich klasycystyczna oranżeria. Otoczenie rezydencji przekształcono w rozległy park krajobrazowy w stylu angielskim. Pałac ustawiony na niewielkim wzniesieniu stał się jego głównym punktem widokowym.
Historia Karlovej Koruny to również historia koni Kinsky. Charakterystyczne konie o złocistej, izabelowatej sierści wywodzą się właśnie z chlumeckiej hodowli. Jej rozwój wiąże się szczególnie z hrabią Oktaviánem Josefem Kinskim – znakomitym jeźdźcem, hodowcą i jednym z ludzi, którzy przyczynili się do powstania Wielkiej Pardubickiej.
Koń z hodowli Kinskich zapisał się także w historii najtrudniejszej czeskiej gonitwy. W 1937 roku Lata Brandisová zwyciężyła w Wielkiej Pardubickiej na klaczy Norma. Do dziś pozostaje jedyną kobietą, która wygrała ten wyścig. Jej sukces nabierał dodatkowego znaczenia w napiętej atmosferze politycznej poprzedzającej rozbiór Czechosłowacji. Tradycji jeździeckiej poświęcono osobną ekspozycję w odnowionej ujeżdżalni, stajniach i wozowni. Można tam poznać historię hodowli, początki Wielkiej Pardubickiej oraz obejrzeć kolekcję zabytkowych powozów.
Jedną z najciekawszych postaci związanych z Karlovą Koruną był Zdenko Radslav Kinský, właściciel pałacu w dramatycznych latach poprzedzających II wojnę światową. W 1938 roku stał się jednym z głównych inicjatorów deklaracji czeskiej szlachty, której przedstawiciele opowiedzieli się za integralnością Czechosłowacji. Kolejne oświadczenia arystokratów z 1939 roku były już jednoznacznym sprzeciwem wobec niemieckiej okupacji. Kinský zapłacił za swoją postawę konfiskatą majątku przez władze protektoratu.
W 1943 roku pałac dotknęła kolejna katastrofa. Karlova Koruna niemal doszczętnie spłonęła. Uratowane wyposażenie zostało później rozproszone po innych czeskich zamkach i pałacach. Po zakończeniu wojny majątek wrócił do Kinskich, ale tylko na krótko. W 1948 roku został znacjonalizowany przez komunistyczne państwo, a rodzina wyjechała z kraju.
Odbudowa wypalonej rezydencji trwała wiele lat. Pod koniec lat 60. w odrestaurowanych wnętrzach Národní galerie otworzyła wystawę „Barok w Czechach”. Dzięki temu pałac odzyskał reprezentacyjny charakter, ale nie powróciło do niego całe dawne wyposażenie. Po upadku komunizmu Karlova Koruna została zwrócona rodzinie Kinskich. Restytucję przeprowadzono w 1992 roku. Właściciele rozpoczęli odnawianie kompleksu oraz poszukiwanie rozproszonych dzieł sztuki i elementów dawnego wyposażenia.
Dlatego podczas zwiedzania trzeba zachować właściwe proporcje. Nie jest to nienaruszona rezydencja, w której wszystko stoi dokładnie tak jak przed trzystu laty. Znaczna część wnętrz została odtworzona po wojennym pożarze. Największą wartością pozostaje architektura Santiniego, przestrzeń centralnych sal oraz historia rodu, który po dwóch konfiskatach odzyskał swoją siedzibę.
Podstawowa trasa historyczna prowadzi przez reprezentacyjne i prywatne wnętrza pałacu. Zwiedzanie odbywa się z przewodnikiem i trwa około 70 minut. Ekspozycja opowiada o Kinskich, ich udziale w czeskiej historii oraz życiu dawnej arystokracji.
Osobną trasę „Kopytem sem, kopytem tam” przygotowano w ujeżdżalni, stajniach i wozowni. Zwiedza się ją indywidualnie, korzystając również z materiałów multimedialnych. To dobry wybór nie tylko dla miłośników koni, ponieważ historia chlumeckiej hodowli łączy się z początkami czeskiego sportu jeździeckiego i Wielkiej Pardubickiej. W sezonie 2026 bilet na trasę historyczną kosztuje 190 koron, a ulgowy dla seniorów powyżej 65. roku życia – 150 koron. Zwiedzanie ekspozycji jeździeckiej kosztuje odpowiednio 100 i 70 koron.
We wrześniu pałac jest otwarty od wtorku do piątku w godzinach 9.00–15.00, a w soboty i niedziele od 9.00 do 16.00. Podana godzina oznacza rozpoczęcie ostatniej wycieczki. W poniedziałki pałac pozostaje zamknięty. Park można odwiedzać bezpłatnie przez cały rok, od godziny 5.00 do 20.00. Fotografowanie we wnętrzach jest dozwolone bez lampy błyskowej, o ile nie opóźnia grupy. Przed przyjazdem warto sprawdzić komunikaty na stronie pałacu, ponieważ Sala Marmurowa i ujeżdżalnia bywają czasowo wyłączane ze zwiedzania z powodu organizowanych wydarzeń.
Karlova Koruna jest wygodnym celem wycieczki kolejowej. Od dworca w Chlumcu nad Cidliną dzieli ją około 900 metrów. Z Tanvaldu można dojechać z przesiadkami w Železným Brodzie i Starej Pace. Przy dobrze dopasowanych połączeniach podróż trwa niespełna dwie godziny.
Po zwiedzeniu pałacu warto przejść przez park do oranżerii, a następnie zobaczyć centrum Chlumca. W mieście znajduje się barokowa Loreta z muzeum regionalnym, kościół św. Urszuli oraz rynek noszący imię dramatopisarza Václava Klimenta Klicpery.
Karlova Koruna nie jest tylko kolejnym czeskim pałacem. To przestrzenny eksperyment Santiniego, rodowa siedziba Kinskich i miejsce, w którym historia architektury spotyka się z opowieścią o koniach, politycznej odwadze, pożarze i powrocie dawnych właścicieli.
Pałac Karlova Koruna w Chlumcu nad Cidliną. Niezwykłe dzieło Santiniego.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze