Reklama

Złoty sierp nad Karkonoszami. Księżyc zachodził obok Szrenicy

Cienki sierp rosnącego Księżyca pojawił się wieczorem nad karkonoskim grzbietem. Na wykonanych 15 września fotografiach po lewej stronie widoczna jest charakterystyczna sylwetka Szrenicy, a nieco dalej Księżyc stopniowo chowa się za linią gór.

Kolejne kadry powstały w ciągu niewiele ponad minuty. Najpierw cały sierp znajdował się jeszcze nad grzbietem, później jego dolna część zetknęła się z linią terenu, aż wreszcie Księżyc zaczął znikać za Karkonoszami. Przy użyciu teleobiektywu góry i znajdujący się w rzeczywistości setki tysięcy kilometrów dalej Księżyc sprawiają wrażenie niemal stykających się ze sobą.

Nie było to zaćmienie, lecz zwykły zachód Księżyca, któremu wyjątkowości nadały miejsce obserwacji, pogoda i odpowiednie ustawienie obu obiektów.

Reklama

Słońce było już za horyzontem

Widoczny fragment Księżyca był bezpośrednio oświetlany przez Słońce. Choć dla obserwatora znajdowało się ono już pod zachodnim horyzontem, jego promienie nadal docierały do naturalnego satelity Ziemi.

Nów przypadł 11 września, dlatego cztery dni później Księżyc znajdował się w fazie rosnącego sierpa. Pierwsza kwadra, podczas której z Ziemi widoczna jest połowa oświetlonej tarczy, nastąpi 18 września. Kalendarz faz Księżyca na wrzesień 2026 roku

Złota, chwilami pomarańczowa barwa sierpa również nie była przypadkowa. Kiedy Księżyc znajduje się nisko nad horyzontem, jego światło przechodzi przez znacznie grubszą warstwę atmosfery niż wtedy, gdy obserwowany jest wysoko na niebie. Krótsze fale światła są silniej rozpraszane, dlatego do obserwatora dociera więcej odcieni żółtych, pomarańczowych i czerwonych. Podobny mechanizm odpowiada za kolory zachodzącego Słońca.

Reklama

Takie ustawienie trwa krótko

Młody Księżyc można obserwować przez kilka wieczorów po każdym nowiu, jednak nie codziennie zachodzi on w tym samym miejscu. Przemieszczając się po orbicie, każdego kolejnego dnia pojawia się w innym położeniu względem Słońca i horyzontu. Zwykle zachodzi również około 50 minut później niż poprzedniego dnia.

Dlatego ustawienie sierpa dokładnie nad określonym fragmentem karkonoskiego grzbietu jest krótkotrwałe i zależy od miejsca, z którego prowadzona jest obserwacja. Już następnego wieczoru Księżyc jest grubszy, znajduje się wyżej i przecina linię gór w innym punkcie.

Reklama

Na fotografiach astronomiczne zjawisko otrzymało wyraźnie lokalną oprawę. Ciemny kontur Karkonoszy ze Szrenicą po lewej stronie stał się pierwszym planem dla oświetlonego przez Słońce sierpa, który przez chwilę wyglądał tak, jakby osiadał bezpośrednio na górskim grzbiecie.

Złoty sierp nad Karkonoszami. Księżyc zachodził obok Szrenicy

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo




Reklama
Najnowsze wiadomości