Nie ma karty czytelnika, terminów zwrotu ani kar za przetrzymanie książki. W Hejnicach na czeskim Pogórzu Izerskim działa uliczna biblioteczka wyrzeźbiona z jednego dębowego pnia. Nad zgromadzonymi wewnątrz książkami czuwa drewniana sowa w okularach i akademickiej czapce.
Oryginalna biblioteczka znajduje się w niewielkim parku przy urzędzie miejskim w Hejnicach. Czesi nazwali ją „stromová knihovna”, co można przetłumaczyć jako biblioteka drzewna albo biblioteka z pnia. Nie jest to jednak zwyczajna skrzynka ustawiona na słupku. Całość ma formę dużej, starannie wykonanej rzeźby.
Najwyżej umieszczono sowę-profesora siedzącą nad otwartą książką. Ptak ma okulary, akademicką czapkę i minę surowego bibliotekarza, który najwyraźniej przeczytał już wszystko i niełatwo go czymkolwiek zaskoczyć. Poniżej znajduje się zamykana drewniana komora przeznaczona na książki.
Zasada działania jest prosta. Każdy może bezpłatnie zabrać wybraną pozycję, przeczytać ją i później odłożyć. Można także przynieść własne książki, których nie potrzebujemy już w domowej bibliotece. Nie obowiązuje rejestracja, nie trzeba podawać nazwiska ani pilnować daty zwrotu. Całość opiera się na wzajemnym zaufaniu mieszkańców i turystów.
Biblioteczka powstała z jednego kawałka dębowego pnia. Jej autorem jest Jan „Honza” Kniga, rzeźbiarz z położonych niedaleko Habartic. Jego drewniane realizacje można spotkać również w innych miejscowościach ziemi frydlanckiej. Wykonał między innymi całoroczną szopkę w Bulovce oraz elementy miejsca wypoczynkowego w Loučnej.
Dębowa sowa nie była pierwszą uliczną biblioteką w tym miejscu. Zastąpiła wcześniejszą konstrukcję przypominającą drewnianą rakietę, która służyła mieszkańcom przez siedem lat. Nowa biblioteczka została oficjalnie zaprezentowana latem 2025 roku. Zmieniono więc formę, ale zachowano ideę swobodnej wymiany książek.
To drobny element miejskiej przestrzeni, ale wykonany z pomysłem i bez katalogowej sztampy. Zamiast kolejnej plastikowej skrzynki Hejnice otrzymały rzeźbę, która sama w sobie stała się lokalną ciekawostką. A przy okazji przypomina, że książka pozostawiona na ulicy nie zawsze oznacza bałagan. Czasami oznacza bibliotekę.
Sowa pilnuje książek. Niezwykła biblioteczka stanęła w Hejnicach. Najpiękniejsza w Górach Izerskich.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze