Reklama

Popielówek. Mroczne zaplecze szkolenia radiolokacji. Schrony, które miały działać nawet po katastrofie.

29/03/2026 18:09

Na pierwszy rzut oka – zarośnięte betonowe boksy, puste korytarze i odpadający tynk. W rzeczywistości to jedno z najważniejszych w przeszłości miejsc szkolenia wojsk radiotechnicznych w Polsce. W Popielówku przez blisko trzy dekady przygotowywano ludzi, którzy odpowiadali za pilnowanie nieba – zanim zagrożenie stało się widoczne dla innych.

Między 1976 a 2003 rokiem w Popielówku funkcjonował szkolny poligon radiotechniczny Wojska Polskiego. Obiekt został formalnie przejęty przez armię i od początku budowany był siłami kadry oraz żołnierzy Wyższej Oficerskiej Szkoły Radiotechnicznej w Jeleniej Górze. Po 1994 roku przeszedł pod zarząd Centrum Szkolenia Radioelektronicznego. Nie był to jednak typowy poligon. Jego zadaniem nie było szkolenie strzeleckie ani manewrowe, lecz odwzorowanie działania realnej jednostki radiotechnicznej w warunkach zbliżonych do bojowych.

Reklama

Popielówek pełnił funkcję modelowego rozwinięcia terenowej bojowej kompanii radiotechnicznej (krt), wraz z kompanijnym stanowiskiem dowodzenia oraz powiązaniem na poziomie batalionowym. W praktyce oznaczało to, że szkolenie obejmowało cały proces – od wykrycia celu przez radar, przez jego identyfikację i określenie parametrów, aż po przekazanie danych do systemu dowodzenia.

Na wyposażeniu szkoleniowym znajdował się zarówno sprzęt produkcji krajowej, jak i radzieckiej. Wykorzystywano m.in. radary Jawor 2M i Jawor ML, zestawy RT-17 i RW-31, a także stacje P-40, P-37, P-18 oraz wysokościomierze PRW-13, PRW-17 i PRW-9. Był to pełny zestaw środków pozwalających na prowadzenie dozoru przestrzeni powietrznej. Równolegle szkolono w zakresie zautomatyzowanych systemów dowodzenia, wykorzystując zestawy RPT-11 i RPT-21. Dzięki temu przyszli oficerowie, chorążowie i elewi uczyli się nie tylko obsługi pojedynczych urządzeń, lecz funkcjonowania całego systemu.

Reklama

Znaczenie tego miejsca wynikało z jego praktycznego charakteru. Popielówek był jedynym w kraju poligonem, gdzie można było odtworzyć warunki pracy bojowej posterunku radiolokacyjnego. Regularnie organizowano tu ćwiczenia kompleksowe, w których uczestnicy musieli działać w strukturze odpowiadającej realnym jednostkom. To tutaj sprawdzano współpracę między stacjami radiolokacyjnymi, przepływ informacji oraz działanie stanowisk dowodzenia.

Zachowane do dziś relikty infrastruktury potwierdzają ten charakter. Na terenie obiektu znajdują się betonowe stanowiska sprzętowe, które służyły do rozmieszczania zestawów radiolokacyjnych i pojazdów technicznych. Układ tych stanowisk nie był przypadkowy – odzwierciedlał rzeczywiste ugrupowanie bojowe, z zachowaniem odpowiednich odległości i sektorów pracy.

Reklama

Jeszcze bardziej wymowne są wnętrza zachowanych obiektów. Pomieszczenia z charakterystycznymi betonowymi podporami wskazują na istnienie podniesionych podłóg technicznych, pod którymi prowadzono instalacje kablowe. To typowe rozwiązanie dla stanowisk dowodzenia i pomieszczeń pracy bojowej, gdzie kluczowe było zarządzanie dużą ilością sygnałów i zasilania.

Na ścianach zachowały się również napisy instrukcyjne, odnoszące się do procedur opuszczania obiektu oraz zasad postępowania w przypadku skażeń. Obecność przedsionków i zapisów dotyczących „zabiegów specjalnych i sanitarnych” wskazuje, że obiekt był przystosowany do działania w warunkach zagrożenia chemicznego lub radiacyjnego. Był to standard w obiektach związanych z systemem obrony powietrznej w okresie zimnej wojny – zakładano ciągłość pracy nawet w sytuacjach kryzysowych.

Reklama

Przez blisko 30 lat funkcjonowania w Popielówku wyszkolono dużą liczbę specjalistów radiolokacji. Trafiali oni później do jednostek radiotechnicznych wszystkich rodzajów wojsk, obsługując systemy wykrywania i nadzoru przestrzeni powietrznej. W praktyce oznacza to, że miejsce to miało realny wpływ na funkcjonowanie całego systemu obrony powietrznej państwa.

Rok 2003 przyniósł koniec tej historii. Wraz z reformami i restrukturyzacją sił zbrojnych zlikwidowano jednostki wojskowe w Kotlinie Jeleniogórskiej, a poligon w Popielówku przestał funkcjonować. Teren został przekazany do cywilnego wykorzystania.

Reklama

Dziś pozostały jedynie fragmenty infrastruktury – betonowe konstrukcje, korytarze i puste pomieszczenia. Bez kontekstu łatwo uznać je za kolejną powojskową ruinę. W rzeczywistości jest to miejsce, w którym przez lata uczono działania jednego z kluczowych elementów systemu obronnego – zdolności do wczesnego wykrywania zagrożeń.

Popielówek nie był więc zwykłym poligonem. Był praktyczną szkołą działania systemu, który miał zapewnić państwu czas na reakcję. Dziś pozostała po nim cisza i beton – oraz pamięć ludzi, którzy się tu uczyli.

Reklama

Popielówek. Mroczne zaplecze szkolenia radiolokacji. Schrony, które miały działać nawet po katastrofie.

 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo




Reklama
Najnowsze wiadomości